Kadr z filmu Atak paniki, reż. Paweł Maślona, 2017.

To wcale nie jest film dla masochistów

Polskie kino ma poważny problem – większość zwiastunów naszych rodzimych produkcji zapowiada zupełnie inne filmy, niż potem dostajemy na ekranie. Tak było też w przypadku pełnometrażowego debiutu Pawła Maślony Atak paniki. Zwiastun zapowiadał coś, czego wcale nie miałabym ochoty oglądać – typową współczesną polską komedię pełną prostackich, wulgarnych i momentami aż obrzydliwych żartów. Ale nie dajcie się zwieść zapowiedziom! Wbrew pozorom Atak paniki to zaskakująco dobry, całkiem zabawny i inteligentnie poprowadzony film. Nie tylko „jak na polskie warunki”.

Czytaj dalej

Kadr z filmu Ona, reż. Spike Jonze, 2013.

6 filmów o samotności, które dźgną was prosto w serce

Parafrazując jedną ze starych piosenek Varius Manx, zacznę ten tekst słowami: samotność to jest takie zło, co atakuje z czterech stron… i wyjątkowo dobrze prezentuje się na ekranie kinowym. Wydawałoby się, że to dość niewdzięczny temat – ot, mamy bohatera, którym nikt się nie interesuje i w którego życiu niewiele się dzieje, poza jakimś niewypowiedzianym wewnętrznym cierpieniem, które trudno pokazać. Ale z drugiej strony to temat tak bardzo uniwersalny, że jeśli tylko dobrze go ugryźć, nikt na widowni nie pozostanie obojętny.

Czytaj dalej

Kadr z serialu Terapia, 2010.

Mistrzowie wyparcia

Czasem marzy mi się życie w społeczeństwie jak z amerykańskiego filmu czy serialu o bogatych ludziach. W społeczeństwie, gdzie każdy ma swojego terapeutę – i większym dziwactwem jest go nie mieć, niż regularnie kłaść się na kozetce i przepracowywać swoje emocjonalne problemy.

Czytaj dalej

Agenci T.A.R.C.Z.Y. – perełka od Marvela czy kosmiczne guilty pleasure?

Prawdopodobnie każdy wielbiciel seriali ma na swojej liście choć jeden taki tytuł, który śledzi z wypiekami na twarzy, choć obiektywnie rzecz biorąc… wcale nie powinien. Istne guilty pleasures, małe przyjemności, do których wstyd się przyznać. Wiecie, jeden z tych naiwnych seriali dla nastolatek albo jakiś tasiemiec, który ciągnie się tak długo, że już nawet jego twórcy zapomnieli, po co go dalej kręcą. Produkcje ostentacyjnie wyciskające łzy i żerujące na emocjach albo pełne coraz dziwniejszych bohaterów i tak żenujących zwrotów akcji, że po każdym odcinku mamy ochotę rzucić je w cholerę… ale nigdy tego nie robimy, bo jakkolwiek niedorzeczne te produkcje by nie były, dostarczają nam zbyt wiele rozrywki.

Czytaj dalej

Celebrity crush – dlaczego zakochujemy się w aktorach?

Wbrew pozorom odpowiedź na pytanie zawarte w tytule tego tekstu wcale nie brzmi: bo są przystojni i wielu z nich ma brytyjski akcent. To oczywiście też jest prawda, ale tym razem chciałabym się przyjrzeć zjawisku z nieco innej strony… Kiedyś pisałam już o korzyściach płynących z fangirlingu – dziś jednak spróbujmy się zastanowić nad jego przyczynami. Co takiego daje nam celebrity crush i zakochiwanie się w sławnych ludziach, że tak wiele osób ulega tego typu fascynacjom?

Czytaj dalej