Kadr z filmu Na pokuszenie, reż. Sofia Coppola, 2017.

Zrobiłabym to lepiej, czyli Mila o filmie Na pokuszenie

Opowiem wam dzisiaj o filmie, który nigdy nie powstał. A przynajmniej nie powstał w takim kształcie, w jakim ja bym go widziała – i w jakim miałby przynajmniej jakiś cień szansy stać się kultowym, mrocznym thrillerem. Może nawet połączeniem krwawego stylu Tarantino z gotyckim Burtonem. Ale niestety film Na pokuszenie nakręcono już całe dwa razy i żadna z tych prób nie jest specjalnie satysfakcjonująca.

Czytaj dalej

Molestowanie – o tym się nie mówi

Co Ross Geller ma wspólnego z molestowaniem seksualnym? Pozornie nic, ale oba tematy łączy nazwisko Davida Schwimmera. Bo David, który może i nie bez racji mówi, że Przyjaciele zniszczyli mu życie, poza rolą bohatera uwielbianego serialu ma na koncie też sporo innych ciekawych osiągnięć. Nie stroni na przykład od tematów cięższego kalibru, jak pokazuje wyprodukowany przez niego niedawno cykl filmów #ThatsHarassment (#ToJestMolestowanie). I to właśnie nad tym cyklem krótkometrażowych filmów chcę się dzisiaj pochylić.

Czytaj dalej

Zapiski z Rakki – lustro naszej obojętności

Czy potrafisz sobie wyobrazić, że pewnego dnia do twojego domu wpada banda obcych, uzbrojonych facetów, i oświadcza, że musisz poślubić tego tutaj dryblasa o złym spojrzeniu, bo jeśli się nie zgodzisz – zetną głowę twojemu bratu? Czy potrafisz sobie wyobrazić, że wracając wieczorem do domu, mijasz na swojej ulicy wystawione na widok publiczny ukrzyżowane i pozbawione głowy ciało swojego sąsiada? Albo czy potrafisz sobie wyobrazić choćby to, że policyjny patrol może cię aresztować za niewłaściwą długość nogawek spodni, odsłonięte dłonie albo za palenie papierosów? To wszystko brzmi jak sceny z jakiegoś dziwnego filmu… ale w niektórych rejonach świata tak właśnie wygląda codzienność.

Czytaj dalej

Praca z domu – blaski i cienie

Przeżyłam ostatnio szok – chciałoby się powiedzieć: kulturowy, ale nie do końca. Po prostu po mniej więcej 2 latach pracy z własnej kanapy we własnym salonie trafiłam nagle do biura pełnego ludzi. I to w najgorętszym możliwym okresie intensywnej pracy nad kampanią crowdfundingową. I jak to zwykle bywa, dopiero w zderzeniu z zupełnie nowymi (nowymi-starymi?) warunkami w pełni dotarło do mnie, jakie mam szczęście i jakiego zarazem pecha, że na co dzień wykonuję swoją pracę z domu.

Czytaj dalej

Mit urody – dziejowy spisek czy narzędzie opresji?

Są takie dni, że gdybyście zapytali mnie, dlaczego to mężczyźni rządzą światem, odpowiedziałabym, że to proste: nie muszą się malować, depilować, godzinę układać włosów ani zmiękczać skórek przy paznokciach. Wiecie, większość z nich wstaje rano, myje zęby, zarzuca na siebie jakieś ciuchy i jest mniej więcej gotowa do wyjścia. A kiedy oni od dawna podbijają już świat, my przez co najmniej godzinę tkwimy przed lustrem, szpachlując twarz, wyskubując brwi i nawijając włosy na szczotki, lokówki i inne ustrojstwa.

Czytaj dalej