M jak Mila

Mila – krakuska z importu i porywu serca. Studiowałam psychologię i jak na prawdziwą absolwentkę tego kierunku przystało, zajmuję się wszystkim, tylko nie psychologią. W chwilach wolnych od blogowania zarabiam na książki i dostęp do Netflixa jako korektorka i copywriterka.

Kiedy akurat nie piszę i nie czytam, rzucam sobie absurdalne wyzwania pokroju zgłębiania zawiłości fińskiej gramatyki i zawijasów hebrajskiego alfabetu – zazwyczaj stosunkowo szybko mnie pokonują, ale przynajmniej po takich przygodach zostają mi nowe kulturalne fascynacje. Największą przyjemność sprawia mi przebywanie wśród książek i pochłanianie dobrych seriali. Introwertyczka pełną gębą. W tłumie poznasz mnie po tym, że się nie odzywam. Ewentualnie po koszulce z Iron Manem.

Planuję dostać Nike, a zaraz potem Nobla, ale jeszcze nie wiem za co. Marzy mi się wyprawa po świecie śladami Hemingwaya i spacer po filmowym Nowym Jorku.

Poznajmy się bliżej: