5 ról, za które RDJ powinien dostać Oscara

Wszyscy wiemy, że Robert Downey Junior już dawno powinien dostać Oscara. Tak się jednak zabawnie składa, że Oscary z jednej strony niby uchodzą za największe wyróżnienie dla aktora, ale z drugiej jakimś dziwnym trafem fenomenalnym aktorom całymi latami jest z nimi nie po drodze. Ten tekst oczywiście w żadnej mierze nie jest obiektywny – nie ukrywam, że ja obsypałabym Downeya wszystkimi nagrodami świata, nawet za to, jak pięknie stawia stopy na chodniku… Ale to nie zmienia faktu, że RDJ zaiste dobrym aktorem jest – i choć uwielbiam większość jego filmów, wybrałam dla was 5 niebędących Tonym Starkiem ról, co do których panuje dość powszechna zgoda, że są perełkami w jego karierze.

Czytaj dalej
Kadr z filmu Joker, reż. Todd Phillips, 2019.

Joker – człowiek pod maską złoczyńcy

Pamiętacie jeszcze te czasy, kiedy trochę nabijaliśmy się z DC, że oni tam ciągle uparcie próbują robić superpoważne i supermroczne filmy, ale niespecjalnie wychodzi im z tego coś dobrego? To teraz zrobili Jokera. I w końcu im wyszło.

Czytaj dalej

(Nie)znajomi – czy to udany polski remake włoskiego hitu?

Piątka przyjaciół spotyka się na kolacji i postanawia zagrać w grę – przez cały wieczór wszyscy siedzący przy stole mają dzielić się ze sobą każdą wiadomością, jaka przyjdzie na ich telefon. To, co zaczęło się jak niewinny żart, szybko wymyka się spod kontroli, gdy na jaw zaczynają wychodzić kolejne sekrety i kłamstwa… Oparty na tym prostym pomyśle włoski film Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie okazał się takim hitem, że ledwie 3 lata po jego premierze w różnych krajach na świecie istnieje już łącznie 18 wersji tej produkcji, a prawa zostały sprzedane do 85 krajów – co zresztą ustanowiło rekord Guinnessa w dziedzinie najczęściej remake’owanego filmu. Polska również zapragnęła mieć własną wersję – (Nie)znajomi w reżyserii Tadeusza Śliwy właśnie podbijają nasze kina. Jak wypadają w porównaniu z oryginałem?

Czytaj dalej

Utøya – jak mówić o terrorze?

W jaki sposób powinno się mówić o tragicznych, przerażających i bolesnych wydarzeniach – zwłaszcza takich, które rozegrały się ledwie kilka lat temu i wciąż są jeszcze żywe w publicznej świadomości? Co w takich sytuacjach jest nadrzędne – wolność twórcza, wizja artysty, rzetelna relacja czy wyczucie i wrażliwość? Być może nie ma dobrej i jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie… Ale ciekawego porównania dostarcza sposób, w jaki dwójka Norwegów wzięła na warsztat zbrodnię dokonaną 22 lipca na wyspie Utøya. Reżyser Erik Poppe i pisarka Åsne Seierstad przyglądają się atakowi terrorystycznemu na Utøyi i próbują o nim opowiedzieć swojemu odbiorcy – każde w skrajnie inny sposób.

Czytaj dalej

Parasite – ambitne rozrywkowe kino

„Nigdy chyba jeszcze nie widziałem złego koreańskiego filmu” – takie słowa wypowiedział jeden z widzów, kiedy wychodziliśmy z przedpremierowego seansu Parasite. Nie mogę powiedzieć, żebym obejrzała jakoś szczególnie dużo południowokoreańskich filmów… Ale rzeczywiście coś w tym jest. Te, z którymi miałam przyjemność, zawsze okazywały się pomysłowe i świetnie zrealizowane. Nie inaczej jest też z Parasite.

Czytaj dalej