okładka filmy o aborcji

Przegląd Kobiecego Kina #18: filmy o aborcji

by Mila

W najnowszym odcinku Przeglądu Kobiecego Kina, czyli cyklu, w którym opowiadam o kinie tworzonym przez kobiety, tematem będą filmy o aborcji. Nie jest to wybór przypadkowy – wkrótce w polskim parlamencie będą się decydować losy kilku projektów liberalizujących prawo do aborcji w naszym kraju (aktualnie jedno z najbardziej restrykcyjnych w Europie). To więc dobra okazja do tego, by przyjrzeć się tematowi – i temu, jak wybrzmiewa on w kinie. Znajdziecie tu filmy oddające głos kobietom i ich doświadczeniom z aborcją, przede wszystkim w warunkach, w których mają do niej utrudniony dostęp – a także opowieści o aktywistkach i grupach pomocowych, które w zastępstwie państwa odmawiającego kobietom wsparcia organizują dla nich pomoc. Nie zabraknie też dokumentów pokazujących, jak prawo aborcyjne zmieniało się innych krajach i jakie towarzyszyły temu emocje i dyskusje. Filmy fabularne i dokumenty, w kostiumie z epoki i zupełnie współczesne, przytłaczające i podnoszące na duchu – wybrałam dla was filmy, których reżyserki bardzo różnie podchodzą do tematu, ale łączy je jedno: wiara w prawo wyboru przysługujące kobietom.

Tym razem wyszło mi zestawienie bardzo zachodniocentryczne, a wręcz skupione głównie na dwóch krajach: Stanach Zjednoczonych, w których oddanie prawodawstwa w kwestii aborcji w ręce lokalnych władz doprowadziło w ostatnich latach do ogromnych nierówności pomiędzy stanami i powstania nurtu aborcyjnego kina drogi, oraz Francji, która zmierza w drugą stronę i dopiero co zagwarantowała prawo do aborcji w konstytucji, a filmowo jakby rozlicza się z niechlubną przeszłością. Żaden polski film nie znalazł się w tym odcinku – choć miałam na liście wyreżyserowany przez Olgę Bołądź krótkometrażowy film Alicja i żabka o 14-latce w niechcianej ciąży i o tym, jak dziewczynka rozumie swoją sytuację i tłumaczy sobie temat aborcji. Niestety nie udało mi się do niego dotrzeć i go obejrzeć – ale jeśli wypatrzycie go na jakimś festiwalu, chyba warto się nim zainteresować.

A teraz już bez zbędnego przedłużania – oto filmy o aborcji, które dla was wybrałam:

Mroczne czasy: Zdarzyło się (L’Événement), reż. Audrey Diwan, 2021

Ten francuski film jest adaptacją autobiograficznej powieści nagrodzonej kilka lat temu noblem Annie Ernaux. Osadzony na początku lat 60. opowiada o ambitnej studentce z niezbyt zamożnej rodziny, która ku swojemu przerażeniu odkrywa, że jest w ciąży, i nie chcąc przekreślać swoich szans na ukończenie studiów i karierę zawodową ani skazywać się na samotne macierzyństwo, decyduje się ją przerwać – we Francji, w której w tym czasie aborcja jest nie tylko niedostępna, ale i karana więzieniem. Film Audrey Diwan uwypukla konsekwencje kryminalizacji samego zabiegu i pomocy udzielonej osobie potrzebującej aborcji – przerażające osamotnienie i izolację, jakie stają się udziałem bohaterki, która nie może o tym z nikim porozmawiać, a musi jakoś znaleźć pomoc i poradzić sobie z sytuacją. Kiedy lekarze odmawiają samego poruszenia tematu albo na gruncie swoich własnych ocen moralnych oszukują pacjentki, kiedy aborcja jest w społeczeństwie tematem tabu, a za samo pokierowanie kobiety w odpowiednie miejsce czy udzielenie jej informacji można stanąć przed sądem, przerwanie niechcianej ciąży staje się dramatycznie trudnym zadaniem i popycha bohaterkę do coraz bardziej desperackich działań. Czas ucieka, a zdeterminowana dziewczyna nie zważając na ryzyko powikłań, śmierci ani więzienia, robi wszystko, by wydostać się z pułapki i odzyskać swoje dawne życie i swoje szanse na przyszłość. Zdarzyło się to film mocny i trzymający w napięciu – a im dłużej bohaterce nie udaje się rozwiązać problemu, tym bardziej siedzimy jak na szpilkach, razem z nią czekając w końcu na jakąś dobrą wiadomość. To także film, w którym znajdziemy kilka bardzo dosadnych, bolesnych wręcz scen, które trudno się ogląda – ale które są potrzebne, żeby uświadamiać widzom, że kwestia aborcji nie jest abstrakcyjnym rozważaniem moralnym, a restrykcyjne antyaborcyjne prawo ma bardzo konkretne i bardzo wymierne konsekwencje dla setek tysięcy kobiet. W głównej roli Anamaria Vartolomei. Film dostępny jest w abonamencie na platformie Canal+ (ale tylko do końca kwietnia!) oraz do wypożyczenia na platformach VOD Nowe Horyzonty, eKino pod Baranami, Moje eKino.

Kadr z filmu <em>Zdarzyło się</em>, reż. Audrey Diwan, 2021
Kadr z filmu Zdarzyło się, reż. Audrey Diwan, 2021

Aborcyjny road trip: Test na przyjaźń (Unpregnant), reż. Rachel Lee Goldenberg, 2020

Kto powiedział, że o doświadczeniu aborcji i o problemach z dostępem do niej trzeba zawsze opowiadać w poważnym tonie? Ten film Rachel Lee Goldenberg pokazuje, że można podejść do tematu inaczej – i łączy w sobie komedię, opowieść dla nastolatek, kino drogi i feministyczny manifest w kwestii praw reprodukcyjnych. Reżyserka wpisuje się w rosnący w ostatnich latach trend amerykańskich filmów o aborcyjnych road tripach – i w bardzo przystępnej, niekiedy zaskakująco zabawnej formie pokazuje, z jakimi trudnościami mierzą się kobiety ze stanów, w których obowiązuje restrykcyjne prawo, zmuszone do odbywania podróży liczących setki albo i tysiące kilometrów, by móc skorzystać z zabiegu. Główną bohaterką jest siedemnastolatka z bardzo wierzącej rodziny, która nie zaakceptowałaby jej decyzji – musi więc dotrzeć do kliniki niewymagającej od niepełnoletniej osoby zgody rodziców na zabieg. Zdesperowana dziewczyna szuka wsparcia u dawnej przyjaciółki z dzieciństwa i tak dwie nastolatki wyruszają w podróż liczącą ponad tysiąc kilometrów, po drodze odbudowując swoją nadszarpniętą zębem czasu przyjaźń i przewartościowując relacje z innymi kluczowymi dotąd w ich życiu ludźmi, na których nie mogą liczyć w trudnej sytuacji. Reżyserka czerpie tu bardzo dużo z komedii drogi, w których na każdym kroku los rzuca bohaterkom kłody pod nogi – a starannie zaplanowana weekendowa wyprawa po aborcję okazuje się znacznie bardziej szalona i pełna przygód, niż mogłaby się tego spodziewać ułożona i skrupulatna główna bohaterka. Ale choć film jest utrzymany w bardzo lekkim tonie, udaje się w nim oddać powagę sytuacji i pokazać, jak polityczna atmosfera wokół tematu oraz aborcyjna stygma narzucana przez społeczeństwo dodatkowo utrudnia całą sprawę, alienując, zawstydzając i skłaniając do milczenia nawet osoby zorientowane w temacie aborcji i bardzo pewne swojej decyzji. Reżyserka rzetelnie omawia też proces konsultacji w gabinecie lekarskim, samego zabiegu i dochodzenia do siebie – oswajając widzów z procedurą. Test na przyjaźń to nieco być może zaskakujący w kontekście podejmowanego tematu, ale bardzo uroczy feel-good movie o nastoletniej przyjaźni – ale także głos frustracji w sprawie systemu, który z powodów niemających nic wspólnego z wiedzą medyczną nie chroni reprodukcyjnych praw kobiet. W rolach głównych Haley Lu Richardson i Barbie Ferreira. Aktualnie film nie jest dostępny w streamingu – to produkcja HBO MAX i chyba nie ominęły jej zawirowania wokół platformy, wypatrujcie jednak Testu na przyjaźń, bo może wkrótce wypłynąć po premierze platformy MAX albo w jakimś innym serwisie.

Kadr z filmu Test na przyjaźń, reż. Rachel Lee Goldenberg, 2020
Kadr z filmu Test na przyjaźń, reż. Rachel Lee Goldenberg, 2020

Czuć się jak zbieg: Nigdy rzadko czasami zawsze (Never Rarely Sometimes Always), reż. Eliza Hittman, 2020

O ile Test na przyjaźń jest lekkim filmem drogi, Nigdy rzadko czasami zawsze, choć także opowiada o dwóch nastolatkach udających się na zabieg aż do innego stanu, uderza już w mroczniejsze tony i mocniej podkreśla trudności związane z taką wyprawą. Zdobywanie potrzebnych pieniędzy, rozwlekłe procedury, fałszywe kliniki próbujące manipulować osobami w trudnej sytuacji życiowej, konieczność odbycia podróży w obce miejsce – niechciana ciąża, która już i tak jest dla młodej dziewczyny bardzo stresująca, z racji mieszkania w „niewłaściwym” miejscu stawia bohaterkę przed dodatkowymi wyzwaniami i buduje wokół sekretnej wyprawy po aborcję atmosferę czegoś niebezpiecznego, wstydliwego i graniczącego z przestępstwem. O ile bohaterka Testu na przyjaźń była doskonale zorganizowana i dążyła do celu według szczegółowego planu, zdawała się też mieć wyższy kapitał społeczno-kulturowy, a co za tym idzie, jednak nieco większe możliwości niż bohaterka filmu Elizy Hittman – to tutaj mamy do czynienia z dziewczyną bardziej zagubioną, trochę jakby bierną i apatyczną w obliczu tego, co dzieje się wokół niej, choć też bardzo konsekwentnie próbującą przerwać niechcianą ciążę. Niespieszny film z małomównymi bohaterkami paradoksalnie w swojej cichości ma bardzo dużo do powiedzenia o prawach kobiet i zagubieniu czy wręcz pułapce, w jakiej znajdują się kobiety dysponujące ograniczonym budżetem, często, jak w przypadku bohaterki, pozostające w dalekich od ideału związkach i niemogące liczyć na wsparcie partnera. To też film, który pokazuje, jak wielu różnych sposobów chwytają się kobiety, byle tylko nie być w niechcianej ciąży ani chwili dłużej niż to konieczne, i jak ważna jest solidarność i wsparcie innych kobiet w takiej chwili próby. Film dostępny jest do wypożyczenia na Apple TV+.

Kadr z filmu Nigdy rzadko czasami zawsze, reż. Eliza Hittman, 2020

Krótkometrażowy manifest: Red, White and Blue, reż. Nazrin Choundhury, 2023

Ten krótkometrażowy film fabularny nominowany w tym roku do Oscara to kolejna z produkcji podejmujących temat sytuacji kobiet mieszkających w stanach objętych zakazem aborcji. Przyglądamy się tu kobiecie samotnie wychowującej dwójkę dzieci i pracującej jako kelnerka – której już na co dzień się nie przelewa, a która nagle staje przed koniecznością szybkiego zorganizowania znacznej, trudnej do osiągnięcia z jej pensji i lichych napiwków kwoty oraz czasu i kogoś do opieki nad młodszym dzieckiem, by mogła sobie pozwolić na podróż w tę i z powrotem przez granice kilku stanów. W zaledwie 23-minutowym filmie reżyserce udaje się uchwycić związany z tym stres i desperację, już na tym etapie czujemy się przytłoczeni sytuacją kobiety i jej wysiłkami – a kiedy w kulminacyjnym momencie fabuła robi ostry i niespodziewany zwrot, film staje się wręcz porażający i łamiący serce (oglądałam ten film w kinie i łamiące się serca i gule podchodzące do gardła naprawdę było na widowni słychać!). Nazrin Choundhury nie boi się w swoim skądinąd dość subtelnym filmie wytaczać ciężkich dział i ostatecznej argumentacji, by przypomnieć, że drakońskie prawo narzucane kobietom w imię czyjejś moralności uderza w osoby znajdujące się w najróżniejszych życiowych sytuacjach. Każda z nich na swój sposób jest dramatyczna, tak jak tylko dramatyczne potrafi być znalezienie się w niechcianej ciąży – ale niektóre są dramatyczne w sposób naprawdę szczególny. Stanowiący prawo powinni się liczyć z jego rozmaitymi konsekwencjami – a filmy takie jak ten bardzo dobitnie stawiają im te konsekwencje przed oczami (pod warunkiem, że nie odwrócą wzroku). W świetnej, oszczędnej, ale pełnej emocji i mocy głównej roli Brittany Snow. Dodam jeszcze, że ten film zdecydowanie powinien był dostać Oscara – ale niestety przegrał z pozycją, jaką ma w branży Wes Anderson (który btw w ostatnich latach zjada własny ogon). Film dostępny jest do wypożyczenia w języku angielskim za niecałe dwa dolary na stronie https://redwhiteandblue.vhx.tv/

Kadr z filmu <em>Red, White and Blue</em>, reż. Nazrin Choundhury, 2023
Kadr z filmu Red, White and Blue, reż. Nazrin Choundhury, 2023

Nieść pomoc wbrew prawu: Kryptonim Jane (The Janes), reż. Emma Pildes i Tia Lessin, 2022

Zderzenie z restrykcyjnym prawem, które godzi w tak intymną sferę życia, budzi wewnętrzny sprzeciw wielu kobiet – czasem tak wielki, że nie zważając na konsekwencje, postanawiają mu się sprzeciwiać nie tylko wtedy, kiedy sprawa dotyczy ich osobiście, ale także niosąc pomoc innym potrzebującym aborcji kobietom. To na fali tego sprzeciwu powstają organizacje pomocowe – takie jak grupa kobiet działająca na przełomie lat 60. i 70. w Chicago pod kryptonimem Jane. W czasach, kiedy za pomocnictwo w aborcji groziło tam więzienie, ta grupa aktywistek odważnie podejmowała ryzyko, by zapewnić jak największej liczbie kobiet dostęp do taniego, pewnego, bezpiecznego i godnego zabiegu (choć wciąż nielegalnego i utrzymywanego w sekrecie). Reżyserki tego filmu dokumentalnego po latach przeprowadzają rozmowy z członkiniami Jane, a z tych wywiadów wyłania się obraz solidarności i siostrzeństwa w mrocznych i niebezpiecznych dla kobiet czasach, w których prawo ich nie chroniło, dostęp do antykoncepcji pozostawiał bardzo wiele do życzenia, a tysiące kobiet umierały lub trafiały do szpitala z powikłaniami po nieudanych zabiegach przeprowadzanych pokątnie w podziemiu albo po innych próbach poradzenia sobie z sytuacją samodzielnie. W przeciwieństwie do polityków do dzisiaj grających tym tematem po obu stronach oceanu, dziewczyny z Jane doskonale rozumiały, że zdeterminowana kobieta potrzebująca aborcji nie cofnie się przed niczym niezależnie od tego, co mówi jej na ten temat prawo – i że kobiety w niechcianych ciążach od zawsze je przerywały i będą to robić. Zapał, empatia i osobiste poświęcenie kobiet z organizacji takich jak Jane czy jej współczesne odpowiedniki są jak światełko w tunelu w krajach, w których prawa reprodukcyjne kobiet wciąż są pod ostrzałem. Dokument jest dostępny do obejrzenia w ramach abonamentu na platformie HBO MAX.

Kadr z filmu Kryptonim Jane, reż. Emma Pildes i Tia Lessin, 2022
Kadr z filmu Kryptonim Jane, reż. Emma Pildes i Tia Lessin, 2022

W szeregach aktywistek: Zadzwoń do Jane (Call Jane), reż. Phyllis Nagy, 2022

Jeśli od dokumentów wolicie filmy fabularne, to historia kolektywu Jane i w takiej formie została w ostatnich latach przeniesiona na ekran – i to w więcej niż jednej produkcji. Film Phyllis Nagy wprowadza nas do świata Jane i chicagowskiego podziemia aborcyjnego lat 60. za pośrednictwem osobistej historii jednej z członkiń organizacji. Przykładna żona i matka z przedmieść sama staje przed trudną decyzją, kiedy okazuje się, że ciąża zagraża jej życiu – a lekarze nie chcą wyrazić zgody na legalny zabieg, wyżej ceniąc życie płodu niż kobiety, która ma już jedną córkę i zderza się z zupełnie realną perspektywą osierocenia jej. Szukając pomocy dla siebie, kobieta trafia do aktywistek z Jane – i wkrótce sama ku własnemu zaskoczeniu zaczyna się angażować w pomoc innym. Choć początkowo podchodzi do sprawy z rezerwą i zdarza jej się patrzeć na zgłaszające się do Jane kobiety z moralizatorską wyższością ułożonej pani z wyższej klasy średniej, praca w organizacji i kontakt z rozmaitymi historiami kobiet potrzebujących pomocy szybko sprowadzają ją na ziemię, uwrażliwiają, a nawet sprawiają, że w pewnym sensie odnajduje w tym swoje powołanie. Zadzwoń do Jane to opowieść nie tylko o aborcji, ale przede wszystkim o kobiecej solidarności i wspólnym działaniu, dzięki któremu można wiele osiągnąć nawet w bardzo niesprzyjających warunkach. To także opowieść o osobistych kosztach ponoszonych przez aktywistki zmuszone do ukrywania swojej działalności nawet przed najbliższymi i ryzykujące więzieniem. Jest to film mocno w amerykańskim stylu, siłą rzeczy nieco uproszczony i wtłoczony w ramy podnoszącej na duchu historii – ale całkiem dobrze udaje mu się uchwycić realia działania Jane i motywacje przyświecające jej członkiniom. W głównej roli Elizabeth Banks. Film dostępny jest do obejrzenia w ramach abonamentu na platformie HBO MAX.

Kadr z filmu <em>Zadzwoń do Jane</em>, reż. Phyllis Nagy, 2022
Kadr z filmu Zadzwoń do Jane, reż. Phyllis Nagy, 2022

W ramach alternatywy można też obejrzeć film Ask for Jane w reżyserii Rachel Carey dostępny do wypożyczenia na platformie Apple TV+. Jako obraz filmowy jest on słabszy, na co miał pewnie wpływ bardzo mały budżet, jest też nieco luźniej inspirowany prawdziwą historią Jane, ale za to dość ciekawie pokazuje tworzenie takiej organizacji od podstaw. Ma także całkiem sporo do powiedzenia o społeczno-politycznym tle sytuacji i o tym, jak zapotrzebowanie na aborcje wyraźnie wynika z trudności w dostępie do antykoncepcji i rzetelnej edukacji seksualnej. Być może nie zachwyca formą, ale w treści dzieje się dużo dobrego!

Sieć pomocowa: Gniewna Annie (Annie colère), reż. Blandine Lenoir, 2022

O ile Jane działały lokalnie na skalę dużego amerykańskiego miasta, to po drugiej stronie oceanu, we Francji lat 70. funkcjonowała cała podziemna sieć aborcyjna z komórkami w różnych regionach i miastach. A jak pokazuje film Blandine Lenoir w pewnym momencie Ruch na Rzecz Liberalizacji Aborcji i Antykoncepcji (MLAC) stał się siłą, której nie można było już ignorować, a jego rozległość i zuchwałość działania tuż pod nosem policyjnych tajniaków stała się poważnym argumentem za zmianą prawa, którego tak wiele osób ostentacyjnie i tak nie przestrzegało. To właśnie w szeregi takiej organizacji wprowadza nas tytułowa bohaterka filmu, pracująca w fabryce matka dwójki dzieci, która nie może sobie pozwolić na trzecie. Zaskoczona empatią i czułością, z jaką została potraktowana, gdy sama zgłosiła się po pomoc w aborcji, kobieta dołącza do lokalnej komórki i odnajduje w niej nie tylko swoje powołanie, ale i niesamowitą siłę siostrzeństwa i solidarności. Gniewna Annie, choć wciąż bardzo kameralna, osadza działalność pomocowych organizacji w szerszym politycznym kontekście walki o zmianę prawa i równouprawnienie kobiet. Jednocześnie przypomina, że istnienie nawet tak rozległej sieci wsparcia nie rozwiązuje systemowego problemu – bo nie wszystkie kobiety będą w stanie z niej skorzystać i wiele z nich wciąż będzie ryzykować zdrowiem i życiem, biorąc sprawy we własne ręce albo udając się do przypadkowych osób, które nie są w stanie zagwarantować bezpiecznego zabiegu. Choć w swej tematyce i konstrukcji podobny do Zadzwoń do Jane, film Blandine Lenoir jest chyba bardziej zniuansowany i odmalowuje nieco bardziej skomplikowany obraz sytuacji i pełniejszą wizję tego, jak powinno funkcjonować prawo dotyczące aborcji. W głównej roli Laure Calamy. Film dostępny jest do obejrzenia w ramach abonamentu na platformie HBO MAX.

Kadr z filmu <em>Gniewna Annie</em>, reż. Blandine Lenoir, 2022
Kadr z filmu Gniewna Annie, reż. Blandine Lenoir, 2022

Tego statku nie zatrzymacie: Vessel, reż. Diana Whitten, 2014

Po tym, co działo się w Polsce w ostatnich latach, wiele osób kojarzy już międzynarodową organizację Women on Web, dostarczającą kobietom z całego świata informacji i tabletek niezbędnych do samodzielnego przeprowadzenia w domu aborcji farmakologicznej. Ale czy wiecie, że jej założycielki zaczynały od nieco innego pomysłu na niesienie pomocy kobietom potrzebującym aborcji? W 1999 roku grupa aktywistek pod wodzą holenderskiej lekarki Rebecki Gomperts postanowiła stworzyć pływającą klinikę, która będzie podróżować do krajów objętych zakazem aborcji, zabierać kobiety na pokład, wypływać z nimi na międzynarodowe wody i tam, poza granicami opresyjnego prawa, udzielać im pomocy. Ten film dokumentalny śledzi początki organizacji znanej jako Women on Waves oraz szum medialny i kontrowersje, jakie statek Langenort wywoływał w portach w różnych krajach na różnych kontynentach – w tym w Polsce, dokąd zawitał w 2003 roku. Wszędzie, gdzie docierały aktywistki z Women on Waves, było o nich głośno – a to na nowo rozniecało dyskusje o aborcji i prawach reprodukcyjnych kobiet, czasem przyczyniając się do trwałych zmian społecznych, które jakiś czas później wpływały na zmiany w prawie. Skala potrzeb zaskoczyła same aktywistki – a ich organizacja szybko zaczęła się przekształcać i wspomagać tworzenie lokalnych grup pomocowych i aborcyjnych infolinii. Vessel to niesamowita historia tego, jak kilka zdeterminowanych osób zainspirowało fale zmian rozciągające się ponad granicami państw i realnie wpłynęła na życie setek tysięcy kobiet z całego świata. Film w języku angielskim dostępny jest do wypożyczenia na platformie Apple TV+.

Kadr z filmu <em>Vessel</em>, reż. Diana Whitten, 2014
Kadr z filmu Vessel, reż. Diana Whitten, 2014

Zliberalizować prawo: The 8th, reż. Lucy Kennedy, Aideen Kane i Maeve O’Boyle, 2020

Oddolne działania pomocowe są bardzo ważne – ale jedyną drogą do prawdziwej zmiany są odpowiednie przepisy prawa. A jedynym z najgłośniejszych pozytywnych przykładów tego, jak drakońskie prawo może się zmienić na korzyść kobiet, stała się w ostatnich latach Irlandia. Po tym, jak w latach 80. w referendum przegłosowano de facto wpisanie zakazu aborcji do konstytucji, przez 35 lat irlandzkie kobiety w niechcianych, zagrażających życiu lub będących wynikiem przestępstwa ciążach musiały sobie radzić same i w sekrecie – wyjeżdżały na zabiegi do innych krajów lub nielegalnie sprowadzały z nich tabletki poronne (o ile było je na to wszystko stać). A niektóre po prostu umierały w szpitalach, w których do ostatniej chwili czekano z udzieleniem im niezbędnej pomocy medycznej w obawie przed prokuratorem. Zrównując w konstytucji prawa płodu z prawami matki, de facto doprowadzono do sytuacji, w której nie tylko osobiste wybory, ale także zdrowie, a nawet życie kobiet raz za razem przegrywało z prawami płodu – dając wielu Irlandkom poczucie, że państwo nie tylko ich nie wspiera, ale wręcz traktuje je jak podrzędne istoty, którym nie można powierzyć odpowiedzialnych decyzji i których życie nie ma znaczenia. Ten film dokumentalny śledzi przebieg intensywnej i na nowo polaryzującej społeczeństwo kampanii referendalnej, która ostatecznie doprowadziła do zniesienia poprawki z lat 80. i otworzyła drogę do liberalizacji aborcyjnego prawa w Irlandii. Zaglądamy tu między innymi za kulisy pracy aktywistek i aktywistów niestrudzenie próbujących przekonać jak najwięcej osób do oddania decyzji w sprawie aborcji w ręce kobiety. Przyglądamy się także temu, jak kształtowana była narracja medialna i jak dobierano odpowiednie komunikaty, by przekonać nieprzekonanych w do niedawna jednym z najbardziej katolickich krajów na świecie, w którym Kościół miał ogromny wpływ na politykę i wyniki poprzedniego referendum. Choć najwięcej miejsca film poświęca działaczkom nawołującym do obalenia zakazu, to jednak jest dość wyważony i pozwala wybrzmieć także argumentom drugiej strony. Film w języku angielskim dostępny jest do wypożyczenia na platformie Apple TV+.

Kadr z filmu <em>The 8th</em>, reż. Lucy Kennedy, Aideen Kane i Maeve O’Boyle, 2020
Kadr z filmu The 8th, reż. Lucy Kennedy, Aideen Kane i Maeve O’Boyle, 2020

Niebezpieczne tendencje: Powrót do sprawy Roe: Prawa kobiet w politycznej grze (Reversing Roe), reż. Anne Sundberg i Ricki Stern, 2018

Podczas gry Irlandia po latach wyszła na przeciw kobietom domagającym się swoich praw, w innych krajach tendencje są odwrotne – na przykład w Stanach Zjednoczonych, gdzie w 2022 roku Sąd Najwyższy uchylił gwarantującą Amerykankom dostęp do aborcji na poziomie krajowym decyzję w słynnej sprawie Roe v. Wade. Ten film dokumentalny powstał jeszcze przed wydaniem tej nieszczęsnej decyzji, w wyniku której wiele stanów momentalnie wprowadziło zakazy aborcji – ale doskonale podsumowuje drogę, którą przeszła Ameryka od przyznawania kobietom praw do ich odbierania. Dokument najpierw wprowadza nas w to, jak sytuacja wyglądała przed ikonicznym orzeczeniem z 1973 roku (na którym btw happy endem kończą się niektóre filmy z tego zestawienia), i pokrótce streszcza batalię sądową, która do niego doprowadziła. Ale najważniejszą rzeczą, którą robi, jest obnażenie politycznych machinacji stojących za późniejszym obaleniem wyroku. To nie jest kwestia ostatnich lat – przeciwnicy wyboru starali się do tego doprowadzić od samego początku, konsekwentnie przesuwając granice, wpływając na polityków i sędziowskie nominacje, a w międzyczasie robiąc wszystko, by możliwie jak najbardziej utrudnić działanie klinikom zapewniającym dostęp do aborcji. Roe v. Wade była ogromnym zwycięstwem zwolenników liberalizacji – ale w wielu stanach prawa kobiet i tak nieustannie były pod ostrzałem, a ambicje ruchu anti-choice obejmowały cały kraj. Ten dokument, choć wyważony i dający sporo miejsca obu stronom sporu, był wymownym ostrzeżeniem przed tym, co ostatecznie nadeszło – przed zwycięstwem konserwatystów i odebraniem Amerykankom gwarantowanego przez państwo prawa do decydowania o własnym ciele. To, co w tym filmie najbardziej uderzające, to skala manipulacji i politycznego cynizmu, która uczyniła z aborcji tak gorący i podgrzewany przez lata spór światopoglądowy, który głęboko podzielił naród. Sprzeciw wobec aborcji okazał się nośnym tematem, który pozwalał coraz bardziej radykalnym politykom wygrywać wybory – aż cała dyskusja wokół tego tematu została sprowadzona do skrajności i manipulowania emocjami. To, co powinno być prywatną sprawą i kwestią medyczną, stało się do bólu polityczne i zależne od tego, kto rządzi i kto zasiada w sądzie najwyższym. Ten dokument przypomina nam, że prawa kobiet nigdy nie są dane na zawsze – a Amerykanki, które tak długo walczyły o prawo do bezpiecznej i legalnej aborcji, znów od nowa muszą się o to upominać. Film dostępny do obejrzenia w ramach abonamentu na platformie Netflix.

Kadr z filmu <em>Powrót do sprawy Roe: Prawa kobiet w politycznej grze </em>, reż. Anne Sundberg i Ricki Stern, 2018
Kadr z filmu Powrót do sprawy Roe: Prawa kobiet w politycznej grze , reż. Anne Sundberg i Ricki Stern, 2018

BONUS: Jedna śpiewa, druga nie (L’Une chante, l’autre pas), reż. Agnès Varda, 1977

Było już w tym zestawieniu kilka filmów osadzonych w latach 60. i 70., kiedy w Stanach, Francji, a także kilku innych krajach zachodu przetaczały się głośne dyskusje o aborcji, a prawo było liberalizowane – a na koniec zajrzyjmy jeszcze do filmu prosto z tamtych czasów, który dość dobrze podsumowuje, o co w tym wszystkim chodzi: o możliwość wyboru, świadome macierzyństwo i wolność decydowania o własnym życiu. Film legendarnej francuskiej reżyserki opowiada o przyjaźni dwóch kobiet, w której tle nieustannie orbituje temat praw reprodukcyjnych i świadomego macierzyństwa. Wszystko zaczyna się od aborcji – kiedy jedna z bohaterek pożycza pieniądze na zabieg drugiej, już i tak ledwo wiążącej koniec z końcem matce dwójki dzieci, której nie stać na kolejne dziecko, a która w swoim partnerze nie znajduje żadnego oparcia, także finansowego. To doświadczenie bardzo zbliża kobiety do siebie i zapoczątkowuje przyjaźń na resztę życia, trwającą mimo odległości i zupełnie różnych ścieżek, jakimi podążają bohaterki. W reakcji na to, co je spotkało, każda z nich na swój sposób angażuje się w aktywistyczne działania i oddolną edukację – jedna uprawia społecznie zaangażowaną sztukę, druga otwiera centrum planowania rodziny, pomagając kobietom w zdobyciu dostępu do antykoncepcji. Bohaterki mają aborcje, ale i są matkami, angażują się dla innych, ale i przeżywają rozmaite perypetie własnego życia, doświadczają straty, namiętności, odpowiedzialności, odrzucenia i empatii. Choć wyraźnie zaangażowany politycznie i społecznie i bardzo w tej kwestii wymowny, film Agnès Vardy skupia się przede wszystkim na pokazaniu różnych odcieni kobiecości i tego, jak można osiągnąć spełnienie, na różnych etapach życia podejmując różne, nie zawsze oczywiste decyzje. To po prostu bycie kobietą w całej tego rozciągłości jest głównym tematem filmu – a aborcja jednym z całej palety doświadczeń, jakie mogą się stać udziałem kobiety. W głównych rolach Thérèse Liotard i Valérie Mairesse. Film dostępny do wypożyczenia na platformie VOD Nowe Horyzonty.

Kadr z filmu <em>Jedna śpiewa, druga nie</em>, reż. Agnès Varda, 1977
Kadr z filmu Jedna śpiewa, druga nie, reż. Agnès Varda, 1977

Bierzcie i oglądajcie te filmy o aborcji – by w ramach odmiany od medialnych i politycznych sporów wsłuchać się w perspektywę tych, których bezpośrednio dotyczą prawa okołoaborcyjne: kobiet w niechcianych, patologicznych lub zagrażających życiu ciążach, ich bliskich, lekarzy i osób pomagających im w dostępie do zabiegu.

Pamiętajcie też, że istnieją takie organizacje jak: Federa, Aborcja Bez Granic, Aborcyjny Dream Team, Ciocia CzesiaWomen on Web – których działanie możecie wesprzeć finansowo albo skorzystać z ich wiedzy i wsparcia.

Przegląd Kobiecego Kina powróci w przyszłym miesiącu – zostańcie ze mną, a jeśli nie chcecie przegapić kolejnego odcinka, zaobserwujcie mnie na Instagramie albo Facebooku. Wszystkie poprzednie odcinki PKK, a wśród nich między innymi thrillery, kino drogi oraz opowieści spod znaku #MeToo, znajdziecie pod tym linkiem.


Informacje o dostępie do wyżej wymienionych filmów na wskazanych platformach są aktualne na dzień: 17 kwietnia 2024 r.


Przegląd Kobiecego Kina powstaje dzięki wsparciu Czytelniczek i Czytelników – pomóż mi w tworzeniu kolejnych odcinków, dorzucając parę groszy do budżetu na wypożyczanie filmów! Niezobowiązującej, jednorazowej wpłaty możesz dokonać, stawiając mi wirtualną kawę na platformie buycoffee.to:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Przeczytaj także: