Kapitan Marvel: (super)bohaterka, na jaką czekałyśmy

Kapitan Marvel wreszcie jest w kinach. Pierwszy film Marvel Cinematic Universe, w którym główną bohaterką jest kobieta (rychło w czas, po 11 latach kręcenia blockbusterów i po 20 produkcjach o facetach), narobił sporo szumu, wzbudził ogromne oczekiwania i równie ogromny opór. Teraz, kiedy już wiemy, jak wypada Kapitan Marvel i co ma nam do powiedzenia o sobie, świecie i kobietach – czas na pierwsze reakcje i przyjrzenie się wyjątkowo gorącej dyskusji, jaka rozgorzała wokół tego filmu już na długo przed premierą.

Czytaj dalej

Kim jest Kapitan Marvel i jak zmieni MCU

Premiera długo oczekiwanego filmu Marvela Kapitan Marvel już lada dzień – czas najwyższy przyjrzeć się bliżej temu, kim jest Carol Danvers a.k.a. Kapitan Marvel i czego możemy się spodziewać po tej bohaterce i jej solowym filmie. Układając w całość wszystko, co wiemy o Carol Danvers, zajrzymy do komiksów, zwiastunów, wywiadów i informacji prasowych – istnieje więc ryzyko, że tekst zawiera jakieś potencjalne spoilery, trudno jednak przed jego premierą stwierdzić, jak duże… Zostaliście ostrzeżeni!

Czytaj dalej

Kadr z filmu Aquaman, reż. James Wan, 2018.

Aquaman – od lamera do bohatera

Jeszcze niedawno, gdyby ktoś mi powiedział, że Aquaman okaże się najlepszym filmem uniwersum DC, prawdopodobnie powątpiewałabym w jego zdrowie psychiczne… To po prostu nie miało prawa się udać. Aquaman to jeden z tych superbohaterów, których nie da się potraktować zbyt poważnie (a filmowe DC nie za bardzo umie inaczej). Koleś gada z rybami. Ma głupio brzmiącą ksywę. Nosi paskudne, kiczowate kostiumy w zielonych i pomarańczowych kolorach. W komiksach wygląda trochę jak blond Ken od Barbie. Generalnie to taka Mała Syrenka na sterydach. Pamiętacie, jak w Big Bang Theory Raj przebrał się za Aquamana i wyglądał trochę jak morska wersja Lajkonika? Nawet największe nerdy w historii telewizji uważają, że Aquaman to lamer (wiecie, la mer – taki suchy morski żarcik). A tymczasem na przekór wszystkiemu Aquaman okazał się pierwszym od lat filmem DC, na który nie mam powodów narzekać i który prawie ani razu nie wywołuje zażenowania.* Kto by pomyślał.

Czytaj dalej

Fot. Jordan Strauss / AP

Człowiek-Marvel, człowiek-legenda – 10 rzeczy, których nie wiecie o Stanie Lee

Stan Lee to taka legenda świata komiksów, że powiedziano już o nim prawdopodobnie wszystko… zwłaszcza w takie dni, gdy tak wielu ludzi stara się jakoś upamiętnić twórcę słynnych superbohaterów, którego znają wszyscy – nawet ci, którzy nigdy nie mieli w rękach komiksu. Ale Stan to też człowiek, który uwielbiał być w centrum uwagi i lubił, gdy się o nim mówiło – na pewno więc nie miałby za złe, że dołożymy dziś jeszcze jedną cegiełkę do powtarzanych o nim legend. A nawet 10 cegiełek. Oto 10 rzeczy, których (być może) jeszcze nie wiecie o Stanie Lee:

Czytaj dalej

Venom – kiepski film o dwóch świetnych koleżkach

Po tym, jakie baty Venom zebrał od recenzentów na całym świecie, szłam na film o jednym z głównych przeciwników Spider-Mana z niezbyt wygórowanymi oczekiwaniami. Po seansie nadal twierdzę, że najlepszą rzeczą w całym Venomie jest scena po napisach – chociaż to chyba dlatego, że nie mogę się doczekać szalonej animacji eksplorującej Spider-Verse z Milesem Moralesem na pierwszym planie. Ale to wszystko wcale jeszcze nie znaczy, że Venoma należy całkiem spisać na straty!

Czytaj dalej