Thanos. Kadr z trailera Avengers: Infinity War, 2018.

Kim jest Thanos i czego chce od Avengersów?

Premiera Infinity War zbliża się wielkimi krokami, a to dobra okazja do tego, by przyjrzeć się bliżej złolowi nad złolami – Thanosowi, który w nadchodzącym filmie Marvela zagrozi nie tylko naszym ulubionym bohaterom, ale i całemu wszechświatowi. Postać Thanosa była już zapowiadana w poprzednich filmach MCU – w scenach po napisach i w Strażnikach Galaktyki, gdzie poznaliśmy jego dwie przybrane córki – ale prawdopodobnie dla tej części widzów, która nie siedzi po uszy w komiksach, ten wielki fioletowy gość może stanowić pewną zagadkę. Dlatego dziś mam dla was krótką ściągę z Marvela – z tego tekstu dowiecie się, kim jest Thanos i dlaczego u licha ma taką obsesję na punkcie unicestwienia dokładnie połowy wszechświata.

Czytaj dalej

Kadr z Avengers: Infinity War, reż. A. i J. Russo, 2018.

3 sceny, które muszą się znaleźć w Infinity War

Nie wiem jak wy, ale ja już odliczam dni i kombinuję, którą fanowską koszulkę założyć na premierę Avengers: Infinity War. Myśl o tym filmie napawa mnie jednocześnie ekscytacją i autentycznym strachem – jestem za młoda, żeby moi ukochani bohaterowie umierali, a szanse, że któryś nie wyjdzie cało ze starcia z Thanosem są dość spore. Ale jako że na razie próbuję ten strach wypierać, skupmy się dziś na pozytywach.

Czytaj dalej

Kadr z serialu Jessica Jones, 2018.

Jessica Jones – blaski i cienie komiksowego feminizmu

Drugi sezon marvelowskiego serialu Jessica Jones dobitnie uświadomił mi, że wbrew pozorom największą siłą tej produkcji chyba wcale nie była główna bohaterka w zadziwiająco płynny sposób łącząca ze sobą feminizm i styl życia typowy dla największych macho amerykańskiej literatury – hektolitry whisky, cięte riposty, seksualne podboje i pranie ludzi po mordach… Otóż nie. Dopiero nieobecność psychopatycznego Brytyjczyka w fioletowym garniaku w pełni obnażyła to, że największą zaletą Jessiki Jones był do tej pory złol nad złolami – i to on przyćmiewał pierwszą damę komiksowego feminizmu.

Czytaj dalej

Kadr z filmu Black Panther, reż. Ryan Coogler, 2018.

Król Lew na sterydach

Przyznaję – wybierając tytuł tego tekstu poszłam trochę na łatwiznę… ale twórcy filmu też trochę poszli na łatwiznę i naprawdę trudno podczas seansu Black Panther nie mieć żadnych skojarzeń z Królem Lwem. Nie chodzi o to, że akcja filmu w większości dzieje się w Afryce i sporo w nim ładnych ujęć sawanny. Ani nawet o to, że główny bohater pomyka po ekranie w superbohaterskim kostiumie wielkiego kota. W warstwie fabularnej twórcy po prostu sami nie uciekają od odgrzewania nieśmiertelnych archetypów i podawania ich bardzo na modłę disneyowskiego hitu o Simbie… i nawet się jakoś specjalnie z tym nie kryją.

Czytaj dalej

Najlepsze (i najgorsze) adaptacje komiksów A.D. 2017

Wielbiciele kina superbohaterskiego pewnie zgodzą się ze mną, że rok 2017 był pełen wrażeń. W świetnym stylu pożegnaliśmy Wolverina w wykonaniu Hugh Jackmana, dostaliśmy kolejne 3 filmy od Marvela, ktoś wpadł na to, żeby zrobić Batmana z Lego, po stronie DC Wonder Woman wreszcie dostała swój samodzielny film, Jason Momoa dorzucił trochę khala Drogo do roli Aquamana w Lidze Sprawiedliwości… A w telewizji działo się jeszcze więcej.

Były w tym zestawieniu produkcje naprawdę niesamowite, ale były też takie, w których coś mocno poszło nie tak… Czas więc na moje subiektywne podsumowanie tegorocznych najlepszych i najgorszych komiksowych produkcji.

Czytaj dalej