Baba Jaga radzi – odtrutka na bolączki codzienności

Żyjemy w świecie, w którym prawie każdy ma dziś ambicje mówić nam, jak powinniśmy żyć. Aktorzy, celebryci, cała armia coachów i ekspertów z YouTube’a – wszyscy ci ludzie mają dla nas gotową receptę na szczęście i nikogo już chyba nie dziwią zalewające rynek fale poradników i podręczników lepszego życia… Ale czy ktokolwiek z was spodziewał się, że kolejna fala porad napłynie z głębi syberyjskich lasów, z małego domku na kurzej łapce, prosto od… Baby Jagi?

Czytaj dalej

30 dni czytania – wyrób w sobie nawyk!

Masz czasem wrażenie, że od dawna nie przeczytałeś nic inspirującego? Że brakuje ci czasu, sił, a może motywacji? Czy łapiesz się czasami na tym, że jedyne, co czytasz w ciągu dnia, to raporty sprzedaży w pracy, SMS-y od znajomych i opisy filmów na Netflixie? Jeśli chcesz to zmienić, to proste wyzwanie jest dla ciebie!

Czytaj dalej

Profesorowa Szczupaczyńska na tropie zbrodni

Jeśli jeszcze nie znacie profesorowej Zofii Szczupaczyńskiej – czas to nadrobić! A jest co nadrabiać, bo niedawno ukazał się już trzeci tom przygód amatorki spraw tajemniczych i zbrodni niesłychanych. Seans w Domu Egipskim, tak jak i poprzednie dwie odsłony osadzonej w XIX-wiecznym Krakowie serii kryminałów, wciąga i zachwyca iście galicyjską, mieszczańską atmosferą.

Czytaj dalej

Obowiązkowa lista lektur współczesnej feministki, cz. 1

Feminizm ma bardzo różne oblicza i na przestrzeni lat zmienia się jego znaczenie i sposób, w jaki rozkłada akcenty. Ale niezależnie od tego, czym feminizm jest dla ciebie – warto sięgnąć do literatury, tak dawnej, jak i współczesnej, by poznać jego różne zakamarki i znaleźć taki, który najbardziej inspiruje cię do działania. Oto kilka pozycji z obowiązkowej listy lektur, jakie powinna mieć na swojej półce każda współczesna feministka:

Czytaj dalej

Kiedy przestałam czytać dla przyjemności?

Kiedy byłam mała, moją ulubioną rozrywką było czytanie. A kiedy byłam jeszcze mniejsza, ciągle czytano mi na głos – głównie dlatego, że darłam się za każdym razem, kiedy mama odkłada książkę i odchodziła od łóżeczka. Kiedy byłam nastolatką, moją ulubioną rozrywką było czytanie. Nic tak jak czytanie nie pomaga zapomnieć, że popularne dzieciaki w szkole raczej za tobą nie przepadają. Kiedy byłam na studiach, moją ulubioną rozrywką było… oglądanie seriali. A zaraz potem czytanie. Oba zajęcia równie dobrze nadają się na odskocznię od problemów i większych niż życie młodocianych rozkmin o sensie wszechświata.

Czytaj dalej