Salome, reż. Yaël Farber, 2017. Fot. Johan Persson.

Zapomniany głos Salome

Co wiemy o biblijnej Salome? Wielu z nas prawdopodobnie nawet nie kojarzy jej z imienia – w Biblii występuje po prostu jako dziewczyna, która tańczyła dla Heroda, a potem w nagrodę za emocjonujący występ zażądała głowy Jana Chrzciciela na tacy. Wiecie, bo to zła kobieta była. Symbol mrocznego pożądania i zdradzieckich kobiecych postępków.

Czytaj dalej

Jude Law i umowna namiętność

Teatr to takie magiczne miejsce, gdzie nikogo nie dziwi, że w samym środku przedstawienia trup wstaje i zaczyna po sobie sprzątać scenę. O ile zdecydowana większość współczesnego kina stawia jednak na jakąś formę realizmu, a nawet czysta fantastyka stara się uprawdopodobnić to, co widzimy na ekranie, w teatrze często wszystko pozostaje bardzo umowne. A widz, żeby w pełni czerpać ze sztuki, musi wykonać pewien wysiłek i na chwilę zawiesić swoją niewiarę, krytycyzm i odruchowe poszukiwanie sensu w tym, na co patrzy. Czytaj dalej

Hamlet od kuchni czyli Rosencrantz i Guildenstern nie żyją

Druga połowa roku zapowiada się znakomicie – przynajmniej jeśli chodzi o cykl National Theatre Live i retransmisje brytyjskich spektakli na dużym ekranie. Kto się boi Virginii Woolf z Imeldą Staunton, Anioły w Ameryce z Andrew Garfieldem, Opętanie z Judem Law, Piotruś Pan, powtórki Koriolana z Hiddlestonem… Będzie co oglądać.

W sierpniu i listopadzie możecie zobaczyć także sztukę Toma Stopparda Rosencrantz i Guildenstern nie żyją z Danielem Radcliffem w jednej z tytułowych ról. Czytaj dalej

Romeo, czemu ty jesteś… gangsterem?

Jest luty, za niecały tydzień najbardziej różowy dzień w roku, miłość, serduszka, czekoladki… Chyba nie ma co z tym walczyć, więc dzisiaj porozmawiamy o miłości. I o parze najsłynniejszych kochanków świata.

Czytaj dalej

Reszta jest milczeniem

Jeśli wierzyć zapewnieniom Multikina, w czwartek 22 grudnia będziecie mieli ostatnią okazję, żeby w ramach NT Live zobaczyć Hamleta z Benedictem Cumberbatchem w tytułowej roli. Moim zdaniem warto – i twierdzę tak bynajmniej nie tylko z racji osobistej sympatii do aktora.

Czytaj dalej