Z szabelką na świętość albo The Office PL

Stało się. Mamy własną rodzimą wersję kultowego serialu The Office. I jak zawsze w takich przypadkach, fani formatu wypromowanego zwłaszcza przez jego amerykańskie wcielenie, podejrzliwie spoglądają na to, co też z tego wszystkiego wyszło. Przyznaję, że sama po raczej słabym zwiastunie, który sprawiał wrażenie kompilacji żywcem zerżniętych z amerykańskiej wersji żartów, byłam dosyć sceptycznie nastawiona do całości… Ale o dziwo – zupełnie niepotrzebnie.

The Office to telewizyjny format komediowy, który powstał w 2001 roku w Wielkiej Brytanii za sprawą komika Ricka Gervaisa jako opowieść o pracownikach handlującej papierem firmy, których codzienne biurowe życie skutecznie urozmaica szef z piekła rodem – głupi, pozbawiony autorefleksji i jakiejkolwiek wrażliwości społecznej, za to nieustannie potrzebujący być w centrum uwagi David, który ma niesamowity talent do wypowiadania obraźliwych słów i opinii. Ta nakręcona w formie udawanego dokumentu mocna satyra na mobbing w miejscu pracy i ludzką głupotę, w Wielkiej Brytanii liczyła sobie zaledwie kilkanaście odcinków, ale szybko kupili ją Amerykanie – i tak w 2005 roku powstał kultowy serial, który podbił cały świat, ciągnął się przez 9 sezonów, pozwolił błyszczeć Steve’owi Carellowi w roli szefa Michaela i rozbujał kariery między innymi Johna Krasinskiego i Mindy Calling. Amerykańskie The Office to serial, który popularnością i gorliwością fanów spokojnie może stawać w szranki z Przyjaciółmi – a od czasu, kiedy szturmem podbił świat, kolejne kraje tworzą własne lokalne wersje. Charakterystyczną cechą formatu jest jego „niepoprawność” i nieprzyjemni bohaterowie, którzy robią i mówią rzeczy obraźliwe dla wielu różnych grup społecznych – choć sam serial przy pomocy silnego poczucia zażenowania wyraźnie daje nam znać, że prawdziwym obiektem żartów jest tu właśnie głupota wypowiadających te opinie osób. To właśnie na taką kontrowersyjną świętość porywają się teraz Polacy.

Kadr z serialu <em>The Office PL</em>, 2021.
Kadr z serialu The Office PL, 2021.

The Office PL, jak wszystkie pozostałe wersje, oparty jest o brytyjską licencję. Scenariusze kolejnych odcinków powstają na bazie przyjętego schematu, ale pisane są od zera, są też, co być może uspokoi część widzów, nadzorowane przez twórców oryginału. Swoją wymową, atmosferą i konstrukcją postaci serial nawiązuje jednak trochę bardziej do amerykańskiej wersji, dzięki czemu bohaterowie, zwłaszcza antypatyczny szef, zdają się mieć więcej potencjału do rozwoju w kolejnych sezonach. The Office PL zabiera nas do mieszczącego się w Siedlcach biura firmy Kropliczanka sprzedającej wodę w butelkach – i próbuje połączyć sprawdzony format z realiami polskiego biznesu i naszymi narodowymi przywarami.

Znajdziemy tu więc postaci skonstruowane według znanego schematu – jest niezbyt rozgarnięta recepcjonistka, wymownie zerkający w stronę kamery uroczy żartowniś, jest alkoholiczka popijająca wódkę przy biurku, jest i pozbawiony wyczucia szef z piekła rodem. Trzeba jednak przyznać, że poszczególni aktorzy w różnym stopniu pozwalają sobie na wnoszenie do postaci własnych manier i interpretacji. Z jednej strony mamy więc dziwacznego szefa Michała, w moim odczuciu niemal kropka w kropkę odzwierciedlającego Michaela Scotta tak pamiętnie zagranego przez Steve’a Carella – z tymi samymi manieryzmami, tą samą niechęcią do przyznania się do porażki i tym samym wypieraniem rzeczywistości. Tyle tylko, że Michał, w którego wciela się Piotr Polak, jest być może odrobinę mniej przerysowany i nieco bardziej smutny i żałosny, dzięki czemu prawdopodobnie szybciej dostrzeżemy jego ludzką stronę i wykrzesamy z siebie nieco empatii dla niego. Z drugiej strony mamy granego przez Adama Woronowicza Dariusza, który niby ma w sobie całkiem dużo z Dwighta, ale jednocześnie jest mocno osadzoną w polskich realiach postacią i zyskuje nieco inny, bardziej nieprzyjemny wydźwięk. Woronowicz z miejsca staje się gwiazdą serialu, nie tylko dlatego, że jest najbardziej znanym nazwiskiem w obsadzie, ale też dlatego, że jego Dariusz jest bardzo wyrazisty i charyzmatyczny – choć przyznaję, że dość trudno jest mi sobie wyobrazić, że uda mi się go polubić tak, jak ostatecznie polubiłam Dwighta. Obie postaci startują z trochę innego punktu wyjścia – o ile w dziwacznych i problematycznych zachowaniach trzydziestokilkuletniego Dwighta widownia doszukiwała się jakiejś formy autyzmu albo wpływu wychowania wśród amiszów, a bohater na przestrzeni kilku sezonów przeszedł sporą przemianę, tak trudno mi sobie wyobrazić, że dużo starszy Dariusz ze swoim rozdmuchanym pokazowym patriotyzmem i z dumą kultywowaną mizoginią typowego wujka, obok którego wolisz nie siedzieć na weselu, mógłby się naprawdę dać polubić. Ale kto wie, może to jest bardzo ambitne wyzwanie, jakie postawili przed sobą twórcy.

Kadr z serialu The Office PL, 2021.

Na potrzeby polskiej wersji stworzone zostały także nowe postaci – choć jeśli dobrze się przyjrzeć, widać, że chwilami funkcjonalnie zastępują bohaterów znanych z anglojęzycznych wersji. Jest więc maminsynek Seba (w którym czasem pobrzmiewają echa Toby’ego), jest pochodzący z Gruzji Levan (który wpisuje się w rolę Innego, jaka przypadła Oscarowi), jest i grana przez Vanessę Alexander Patrycja, córka nowego właściciela firmy, która wkracza do biura Kropliczanki i próbuje w nim zaprowadzać swoje własne porządki. Patrycja z kolei po części pełni trochę taką rolę jak Jan Levinson, która też przyjeżdża z większego miasta i stara się okiełznać sytuację w niekonwencjonalnym biurze szefowanym przez Michaela – co, tak jak w przypadku Patrycji i Michała, stwarza całkiem sporo okazji do konfliktów i wzajemnej rywalizacji. Patrycja jest jednak młodsza, bogatsza, mniej doświadczona i stwarza sporo okazji do żartów z uprzywilejowanej pozycji dzieci bogaczy.

The Office PL z jednej strony mocno czerpie z formuły, na której jest oparty, mnóstwo w nim cytatów z anglojęzycznych wersji, tak słownych, jak i wizualnych, mnóstwo odtwarzanych kultowych scen i wątków, jest też obowiązkowy, oparty na seksistowskich, ksenofobicznych, homofobicznych i antysemickich przekonaniach co niektórych bohaterów humor, który sprawia, że nie wiemy, czy się śmiać, czy z zażenowania schować twarz w poduszkę. Z drugiej strony udało się całkiem sprawnie osadzić akcję w realiach Polski i wpleść w nią charakterystyczne elementy naszej kultury i społecznego dyskursu – serial dość trafnie identyfikuje nasze narodowe nadęcie, brak dystansu i powszechne przywary, nie waha się też jechać po bandzie i dotykać boleśnie aktualnych tematów, które dzielą nasze społeczeństwo, od religii, przez stosunek do osób LGBT+, po prawa kobiet. A czymże jest format The Office, jeśli nie śmianiem się z najbardziej dotkliwych w danych warunkach ludzkich uprzedzeń, wad i głupoty.

Kadr z serialu <em>The Office PL</em>, 2021.
Kadr z serialu The Office PL, 2021.

Ostatecznie gdzieś na przecięciu sprawdzonej, uniwersalnej formuły i typowo polskich elementów narodził się całkiem dobry, zabawny serial, który po kilku pierwszych, rozkręcających się odcinkach naprawdę zaczyna wciągać – i chyba dokładnie o to chodziło.

1 Comment

  • Amerykański The Office ma bardzo specyficzny klimat: trochę taki „przymuł biurowy” a trochę ciarki żenady (jak się Michael odezwie). Ja pracuję w biurze i mam z tym serialem skomplikowaną relację: z jednej strony jak już oglądam to bardzo się wciągam i wsiąkam w ten świat. Z drugiej jednak strony – to wsiąknięcie nie daje mi przyjemności, czuję się wtedy trochę jak w pracy 😛 jednak nie da się ukryć, że jest to wyjątkowa pozycja.
    Do polskiej wersji podchodziłam nieufnie. Wczoraj puściliśmy sobie testowo pierwszy odcinek i… z marszu obejrzeliśmy pół sezonu 😀
    Po prostu zrobili to dobrze. Udało im się na polskim gruncie stworzyć klimat biurowego przymuła i ciarków żenady 😀
    Darek jako typowy boomer jest fantastyczny, tworzy też świetną dynamikę z przedstawicielem młodego pokolenia – Frankiem.
    Michał też daje radę – wywołuje u mnie zarówno nienawiść jak i współczucie. Reszta obsady też jest świetna, wszyscy razem tworzą ten niepowtarzalny klimat biura – gdzie spotykają się różne osoby, o różnych temperamentach i muszą ze sobą wytrzymywać 8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.