Sezon burz: opowieść nie kończy się nigdy

Problem na dziś: czy Sezon burz naprawdę jest po prostu bardzo dobry, czy też tęskniłam za wiedźminem tak bardzo, że sam jego powrót, sama jego obecność wystarczyła, by mnie zachwycić?

Odpowiedź na to pytanie nie jest i nie może być prosta. Bo też i nigdy nie dowiemy się, co bym o Sezonie burz powiedziała, nie mając za sobą długoletniej historii znajomości z Geraltem z Rivii.

Czytaj dalej

Czekając na Wiedźmina

Trudno powiedzieć, czy to wszystkim zainteresowanym w proces powstawania Sezonu burz udało się utrzymać całą rzecz w tajemnicy, czy też może to wina mojej uśpionej czujności i tysiąca absorbujących spraw, przez które ewidentnie przestałam śledzić na bieżąco poczynania mojego guru… Nie ulega jednak żadnej wątpliwości, że wiadomość o premierze nowego tomu opowieści z Wiedźminem w roli głównej spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. I wcale nie jestem pewna, czy napełniła mnie radością.

Czytaj dalej