Komu magiczną pięść? – Iron Fist sezon 2

Jeśli mieliście złudną nadzieję, że być może drugi sezon marvelowskiego serialu Iron Fist będzie jednak nieco lepszy od pierwszego… no cóż, przykro mi. To dalej jest najgorszy serial ze stajni Marvela i dalej powtarza wszystkie irytujące błędy poprzedniej serii. Ale tym razem gdzieś na końcu tego tunelu tli się małe światełko nadziei na lepszą przyszłość serialu.

Czytaj dalej

Henry Cavill jako Geralt z Rivii – za, a nawet przeciw

Jak być może część z was zauważyła, nie jestem fanką obsadzenia Henry’ego Cavilla w roli Geralta w zapowiadanym na 2020 rok wiedźmińskim serialu od Netflixa. Nie jestem co prawda aż takim hejterem, żeby nie dostrzegać, że ta decyzja ma pewne plusy… ale Cavill zdecydowanie nie byłby moim pierwszym (ani nawet dziesiątym) wyborem do roli Białego Wilka. Spróbujmy jednak spojrzeć na to obiektywnie i przeanalizować plusy i minusy decyzji podjętej przez showrunnerkę serialu Lauren S. Hissrich.

Czytaj dalej

Kadr z filmu Zagłada, reż. Ben Young, 2018.

Zagłada – kiedy inwazja kosmitów idzie w dziwną stronę

Szefowie Netflixa muszą być wielkimi fanami science fiction – inaczej nie umiem sobie wytłumaczyć ich uporu w kręceniu kolejnych filmów i seriali z tego gatunku. O ile produkcje osadzone w przeszłości czy skupiające się bardziej na fiction niż science wychodzą czasem Netflixowi rewelacyjnie (patrz: Stranger Things), to już te historie, w których temat nauki czy technologii jest mocno wyeksponowany, zazwyczaj wychodzą źle. Czasem nawet żenująco źle. A jednak z jakichś niewyjaśnionych powodów to właśnie takie produkcje Netflix kręci ostatnio jedna za drugą… Jego najnowsze osiągnięcie to Zagłada z Michaelem Peñą w roli głównej.

Czytaj dalej

sezon 2 Ania nie Anna

A mnie się dalej podoba, czyli sezon 2 Ania, nie Anna

Najbardziej pozytywny i uroczy serial ostatnich lat powraca! Sezon 2 Ania, nie Anna już jest dostępny na platformie Netflix. Najnowsza adaptacja powieści L.M. Montgomery z miejsca zachwyciła mnie już w pierwszym sezonie – nie tylko tym, że pozwoliła mi wrócić na chwilę do dzieciństwa i na cudownie znajome Zielone Wzgórze, ale także tym, że wreszcie po latach znalazłam ?swoją? ekranową Anię.

Czytaj dalej

Kadr z filmu TAU, reż. Federico D'Alessandro, 2018.

TAU, czyli Netflix nie bardzo umie w science fiction

Pomyślałby kto, że po ciężkich przejściach z serialem The OA nauczę się trzymać z daleka od sygnowanych marką Netflixa produkcji z gatunku science fiction… Ale nie. Gdy na liście polecanych filmów pojawił mi się niedawno TAU, coś mnie podkusiło i postanowiłam go obejrzeć… Po takim wstępie być może was to zaskoczy, ale mam nawet do powiedzenia o tym filmie jedną miłą rzecz: dobrze, że to nie serial, bo zmarnował mi jedynie dwie godziny życia.

Czytaj dalej