Żniwa zła: jak dostać kosza od Rowling

J. K. Rowling zawsze była mistrzynią budowania oczekiwań wobec fabuły i losów bohaterów. To kobieta, która jak mało kto potrafi zaprzyjaźnić czytelnika ze swoimi bohaterami i zaangażować go w ich losy. Przez setki stron wodzi Cię za nos, wkładając Ci do głowy obrazy, o których ziszczenie się byłbyś gotów błagać… a potem i tak robi wszystko zupełnie inaczej i zupełnie po swojemu. Czytaj dalej

Wyzwanie 2015 – Pod pseudonimem: Jedwabnik

warunkiem bycia z Matthew było niebycie sobą.

Jedwabnik Roberta Galbraitha (czyli tak naprawdę J.K. Rowling) w założeniu miał być kryminałem. Dlaczego więc już na samym wstępie przytaczam fragment, który spokojnie mógłby pochodzić z powieści obyczajowej albo w ogóle z romansu z nieszczęściem w tle? To proste – w najnowszej odsłonie przygód prywatnego detektywa Cormorana Strike’a na pierwszy plan wcale nie wybija się wyjątkowo krwawe morderstwo, ale właśnie wątki obyczajowe. A przynajmniej to one znacznie skuteczniej dostarczają czytelnikowi tego, co powinien mu zapewniać dobry kryminał – napięcia.

Czytaj dalej

Wołanie kukułki: kryminał według Rowling

Nigdy się nie dowiemy, czy książka Wołanie kukułki niejakiego Roberta Galbraitha spodobałaby mi się tak samo, gdybym nie odkryła, że autorką jest tak naprawdę ukrywająca się pod pseudonimem J.K. Rowling. Ale powiedzmy sobie szczerze – nigdy nawet nie miałaby okazji mi się spodobać, bo bez nazwiska Rowling prawdopodobnie w życiu bym po nią nie sięgnęła. I trochę byłoby szkoda.

Czytaj dalej

Trafny wybór J. K. Rowling

J. K. Rowling spore podjęła ryzyko, zasiadając do pisania powieści dla dorosłych. Zapewne także i potteromaniacy z poczuciem sporego ryzyka sięgali po Trafny wybór. Bo cóż to będzie, jeśli powieść okaże się zwyczajnie marna? Jak to pogodzić z mitem niezwykłej „matki” Harry’ego Pottera? Czy ktoś tak dobrze piszący o dzieciach i dla dzieci będzie w stanie zadowolić dorosłych?

Czytaj dalej

Oprócz Harry’ego Pottera?

Bycie Brytolem musi być fajne. Od początku kwietnia w hrabstwie Hertfordshire można sobie pozwiedzać plan filmowy, po którym śmigali twórcy Harry’ego Pottera. Do obejrzenia Wielka Sala, gabinet Dumbledore’a, dom Weasleyów, peron numer 9 i 3/4 i mnóstwo innych potterowych atrakcji. Tanio nie jest, ale organizatorzy zapewniają, że warto. Jeśli o mnie chodzi, nie muszą zapewniać, gdyby nie warunki geograficzno-finansowe, w jakich się aktualnie znajduję, byłabym pierwsza w kolejce do zwiedzania.

W związku z powyższym pomyślałam sobie, że czas najwyższy napisać o smakowitych kąskach, które J. K. Rowling podarowała swoim czytelnikom w prezencie. A trochę ich jest.

Czytaj dalej