Praca z domu – blaski i cienie

Przeżyłam ostatnio szok – chciałoby się powiedzieć: kulturowy, ale nie do końca. Po prostu po mniej więcej 2 latach pracy z własnej kanapy we własnym salonie trafiłam nagle do biura pełnego ludzi. I to w najgorętszym możliwym okresie intensywnej pracy nad kampanią crowdfundingową. I jak to zwykle bywa, dopiero w zderzeniu z zupełnie nowymi (nowymi-starymi?) warunkami w pełni dotarło do mnie, jakie mam szczęście i jakiego zarazem pecha, że na co dzień wykonuję swoją pracę z domu.

Czytaj dalej

Mieć i nie mieć – dlaczego nie rozumiemy, czym są zmiany

Początek września to – zaraz obok 1 stycznia i nadejścia wiosny – czas, w którym często myślimy o zmianach, snujemy plany i robimy sobie rozmaite postanowienia na przyszłość. Być może to fakt, że wyraźnie zmieniają się pory roku, a może jakaś pozostałość po szkolnych latach. Koniec wakacji to w końcu taki moment, kiedy czas wreszcie zabrać się do pracy… wielu z nas ma takie poczucie, nawet jeśli zdecydowaną większość „wakacji” i tak spędziliśmy w biurze.

Czytaj dalej

A co ty robisz ze swoim czasem?

Czasem kiedy dopada mnie życiowo-zawodowy kryzys i mam ochotę rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady (czyli średnio raz w miesiącu), przeglądam sobie fragmenty motywacyjnych książek. Wiecie, jak zarządzać swoim czasem, jak się wyluzować, jak zabić w sobie perfekcjonistę, jak w pełni wykorzystać swój potencjał… Żaden z tych poradników jeszcze nie pomógł, ale przynajmniej skutecznie udaje im się zagłuszać lęk, że za mało inwestuję w samą siebie.

Czytaj dalej

Dlaczego ciągle jest poniedziałek?

Nie wiem, jak to możliwe. Dopiero co był. Zaledwie jakby wczoraj. A tymczasem znów – nadszedł poniedziałek. Dzień jak z horroru, dzień pełen sprzeczności, dzień, którego najlepiej, żeby nie było…

Czytaj dalej