5 rzeczy, które dał mi fangirling

Fangirling to takie śmieszne zjawisko, które w sekundę zamienia dorosłe kobiety w nastoletnie podlotki. Wystarczy im pokazać na przykład fotkę brytyjskiego aktora w perfekcyjnie skrojonym garniturze. I koszuli opiętej tak, że zaraz guziki puszczą.

Czytaj dalej

11 najlepszych odcinków Sherlocka

Po trzech latach czekania może trudno w to uwierzyć, ale premiera czwartego sezonu Sherlocka już za JEDENAŚCIE dni. Jeśli zaczniecie już dzisiaj, spokojnie zdążycie do tego czasu przypomnieć sobie wszystkie jedenaście odcinków, które wyemitowano do tej pory.

Czytaj dalej

Reszta jest milczeniem

Kto z was jeszcze nie widział, zdecydowanie powinien nadrobić Hamleta w ramach NT Live z Benedictem Cumberbatchem w tytułowej roli. Moim zdaniem warto – i twierdzę tak bynajmniej nie tylko z racji osobistej sympatii do aktora. Czy jest to spektakl idealny? Nie do końca. Ale i tak potrafi wbić widza w fotel.

Czytaj dalej

Czuciofilmy i Sherlock na sterydach

Nie odnosicie przypadkiem wrażenia, że promocja filmów Marvela zaczyna trochę przypominać wieści o nowych produkcjach Woody’ego Allena? Każdy kolejny film ma być najlepszy ze wszystkich…

Czytaj dalej

Cumberbatch i nachosy w teatrze

Wszyscy ostatnio zachwycają się Benedictem Cumberbatchem. Ja też dołączę do tych zachwytów, ale dla odmiany nie z powodu roli Doktora Strange’a – jeszcze odliczam godziny do swojego seansu. Zanim jednak porwie mnie magia, zamierzam porwać was w świat mrocznych naukowych eksperymentów, ciał pozszywanych z kawałków zwłok i odkryć zwieńczonych okrzykiem „To żyje!”. Tak, będzie o Frankensteinie.

Czytaj dalej