Chaotycznych garść spostrzeżeń na temat „Wikingów”

Skończyły mi się odcinki Wikingów… I co dalej? Jak żyć? Kto to w ogóle widział, żeby tak dobre seriale kręcić w tak małych kawałkach?

Prawdą jest bowiem, że największą wadą Wikingów jest karygodnie mała ilość odcinków – dziewięć razy po czterdzieści minut to stanowczo za mało, jak na tak obiecującą produkcję. Nieważne, że większość podobnych seriali zamyka się w porównywalnym przedziale czasowym. To i tak MAŁO.

Czytaj dalej

Zderzenie z dorosłością

Po tym, jak sezony 5 i 6 brytyjskiego serialu Skins zanotowały drastyczny spadek oglądalności w stosunku do poprzednich czterech serii, wydawać by się mogło, że twórcy dadzą za wygraną i pożegnają się ze swoimi młodocianymi bohaterami. Jednak zamiast tego zdecydowano się na ostatni, nieco desperacki strzał – siódma (i miejmy nadzieję, że tym razem ostatnia) seria Skins miała sięgnąć po sprawdzonych, najbardziej lubianych bohaterów z czasów świetności serialu i rzucić trochę światła na to, co działo się z nimi od czasu ukończenia szkoły.

Czytaj dalej

Śnią mi się po nocach terroryści

Damian Lewis – pomimo swojej dość nieoczywistej urody oraz ewidentnie brytyjskiego pochodzenia – zaskakująco dobrze prezentuje się w mundurach amerykańskiej armii. Wszelakich. Niezmiernie mnie zatem raduje fakt, że po świetnej roli w równie świetnej Kompanii braci, to właśnie jemu przypadła rola sierżanta Brody’ego w Homeland.

Czytaj dalej

Searchin’ my soul with Ally McBeal

 

Ktoś kiedyś powiedział, że to wcale nie jest najbardziej romantyczna piosenka świata, ale międzynarodowy hymn wszystkich stalkerów, prześladowców i innych świrów. A jak już jesteśmy przy świrach – porozmawiajmy o Ally McBeal.

Czytaj dalej

Z cyklu: przyjemności, do których wstyd się przyznać

Wszystkim zainteresowanym przypominam, że już jutro na ekrany telewizorów wraca uwielbiany w Stanach, a i u nas całkiem popularny serial Pamiętniki Wampirów. Popularność tego serialu jest dla mnie osobiście zjawiskiem niezwykle ciekawym. Docelową grupą odbiorców miały być, jak się zdaje, amerykańskie nastolatki, głównie płci pięknej, czy w tym przypadku raczej dopiero rozkwitającej. Tymczasem nawet na naszym własnym podwórku nie brakuje dwudziestokilkulatek i (o dziwy nad dziwami!) dwudziestokilkulatków, którzy nie wstydzą się otwarcie przyznawać do namiętnego śledzenia losów wampirów z Mystic Falls. Owszem, jest w tym serialu kilka bardzo ładnych aktorek, ale co innego poza tym widzą w Pamiętnikach Wampirów mężczyźni – nie mam pojęcia. Zwłaszcza, że jest to jeden z najbardziej babskich seriali, jakie przychodzą mi do głowy.

Czytaj dalej