Kadr z serialu Rok za rokiem, 2019.

Rok za rokiem – innego końca świata nie będzie

by Mila

Podczas gdy wszyscy zachwycali się Czarnobylem, BBC i HBO po cichu wypuściły inną, chyba jeszcze lepszą serialową perełkę. Czytając opis fabuły serialu Rok za rokiem (Years and years), można by odnieść wrażenie, że ktoś próbował streścić w jednym zdaniu cały Klan – oto historia zwyczajnej rodziny opowiedziana na przestrzeni 15 lat. I rzeczywiście, ten serial mógłby być trochę jak Klan… Gdyby w Klanie były roboty. I bomby atomowe. I getta dla biedoty. I podejrzani politycy rozdający prawa wyborcze w oparciu o wysokość IQ. I co najważniejsze – gdyby scenariusz pisali Brytyjczycy z niebywałym talentem do snucia przerażających wizji nie tak wcale odległej przyszłości.

Kadr z serialu <em>Rok za rokiem</em>, 2019.
Kadr z serialu Rok za rokiem, 2019.

Rok za rokiem rzeczywiście opowiada o losach zupełnie zwyczajnej rodziny z Manchesteru – tyle, że czasy, w których przyszło jej żyć, są zaiste niezwyczajne. Technologia powoli, ale i nieodwracalnie redefiniuje, co to znaczy być człowiekiem, otwiera nowe możliwości i stwarza zupełnie nowe zagrożenia. Światem wstrząsają kolejne polityczne, ekonomiczne i społeczne kryzysy. Europę zalewa fala uchodźców z zajętej przez Rosję Ukrainy, a w postbrexitowej Wielkiej Brytanii władzę przejmuje niekompetentna populistka z masą kontrowersyjnych lub wręcz niebezpiecznych pomysłów (tu w świetnej roli Emma Thompson). Z roku na rok świat staje się coraz bardziej skomplikowany, nieprzyjazny i pełen cierpienia. Ale jednocześnie życie po prostu toczy się dalej…

Kadr z serialu Rok za rokiem, 2019.

Z jednej strony osiągnięcia, wyzwania i problemy pędzącego przed siebie na oślep świata jak w soczewce skupiają się w tej jednej rodzinie – takiej, jak tysiące innych rodzin. Nestorka rodu, czwórka dorosłego rodzeństwa, ich małżonkowie, dzieci, kochankowie i przyjaciele – to z ich perspektywy zwyczajnego obywatela patrzymy na upadające banki i wybijające się gwiazdy polityki. Razem z nimi doświadczamy postępującej digitalizacji już nie tylko świata, ale i człowieka, odkrywamy nowe, równie kuszące, co i napawające niepokojem możliwości technologiczne. Wreszcie razem z nimi patrzymy na coraz większy chaos, brutalność i podział społeczeństwa na tych lepszych i tych gorszych, na ludzkość, która po raz kolejny cynicznie powtarza dokładnie te same błędy, jakby nigdy niczego się nie nauczyła na cierpieniu milionów. Bo jak mówi jeden z bohaterów – wcale nie żyjemy w lepszym, powojennym świecie. My tylko urodziliśmy się w chwilowej przerwie pomiędzy tragediami.

Z drugiej strony losy rodziny Lyonsów są też dowodem na to, że świat nie wariuje z dnia na dzień. To jest proces. Dziesiątki i setki rozciągniętych w czasie, kumulujących się wydarzeń, na które tu i teraz wprawdzie trochę się oburzamy, ale za chwilę przestajemy o nich pamiętać zajęci zupełnie codziennymi sprawami, ślubami, rozwodami, marudną babcią, problemami z pieniędzmi i z dorastającymi dziećmi. Ludzkość po raz kolejny powoli stacza się w przepaść, a my zauważymy to dopiero wtedy, kiedy będzie już niemal za późno, by cokolwiek zrobić. Świat płonie, a my jak gdyby nigdy nic wybieramy się do babci na urodziny.

Kadr z serialu <em>Rok za rokiem</em>, 2019.
Kadr z serialu Rok za rokiem, 2019.

Rok za rokiem perfekcyjnie potrafi wyważyć to, co kameralne i osobiste, z bardzo sugestywnym obrazem szerokiego świata, wielkiej polityki, jeszcze większych kryzysów i wielkiego zła, dla którego (wydawałoby się) nie ma już miejsca w cywilizowanych społeczeństwach… a które trzyma się świetnie i tylko czeka na swoje nowe pięć minut. To kolejny przykład tego, że Brytyjczycy chyba jak nikt inny potrafią snuć przerażające wizje przyszłości i to wcale nie tak dalekiej – przyszłości, w której właściwie żyjemy już teraz. Akcja serialu rozpoczyna się w roku 2019 i toczy na przestrzeni najbliższych 15 lat, a fabuła jest mocno osadzona w aktualnej sytuacji politycznej i garściami czerpie z problemów i obrazów, które jeszcze niedawno dominowały nasze serwisy informacyjne. To nie jest science fiction z gatunku „dawno temu w odległej galaktyce” ani wizja ludzkości w następnym tysiącleciu. To coś bliskiego, niemal namacalnego i tak mocno ugruntowanego w naszej codzienności, że wydaje się niezwykle realne, chwilami wręcz przerażająco nieuchronne.

Kadr z serialu <em>Rok za rokiem</em>, 2019.
Kadr z serialu Rok za rokiem, 2019.

Nie da się w przypadku tego serialu uniknąć porównań do Czarnego lustra – antologii niepokojących wizji przyszłości, która też przecież początkowo powstawała w Wielkiej Brytanii. Dodatkowo sprzyja temu także znajoma twarz na ekranie – Rory Kinnear, który w pamiętnym odcinku z nieszczęsną świnią grał jeszcze bardziej nieszczęsnego premiera, w serialu Rok za rokiem również wciela się w istotną rolę. Te porównania są zresztą jak najbardziej uzasadnione, zwłaszcza do pierwszych, robiących najsilniejsze wrażenie sezonów Czarnego lustra, które na równi potrafiły hipnotyzować, przerażać i zmuszać do refleksji nad tym, dokąd jako ludzkość właściwie zmierzamy.

Dlaczego o serialu Rok za rokiem nie jest głośno na całym świecie, jest dla mnie rzeczą niepojętą. Pomiędzy zatrważającą, a jednak koniec końców dającą jakąś nadzieję wizją przyszłości, wyrazistymi postaciami, z którymi łatwo się utożsamiać, i świetnie wyważonym scenariuszem, który potrafi i przestraszyć, i zrobić widzowi ciepło na sercu – ten serial to prawdziwa 6-odcinkowa uczta. Podczas gdy szeroko nagłaśniany Czarnobyl zbiera wszystkie laury, Rok za rokiem nie tylko spokojnie może z nim stanąć w szranki, ale wręcz mógłby stać się cichym zwycięzcą tegorocznego rankingu seriali… To coś, co zdecydowanie powinniście obejrzeć – nie tylko jeśli jesteście fanami Czarnego lustra.

Przeczytaj także:

Skomentuj

Ta strona wykorzystuje pliki COOKIES zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Dowiedz się więcej.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close