Graficzna podróż: obrazem mówić o dźwiękach

Ed Sheeran potrafi się na muzycznym rynku wyróżnić – nie tylko rudą czupryną, ale przede wszystkim tym, co mu gra w duszy i co z taką pasją potrafi przekazać słuchaczom. Bardzo podobnie jest z książką Ed Sheeran. Graficzna podróż – bez wątpienia przyciąga uwagę jadowicie zieloną okładką, by potem zatrzymać czytelnika na dłużej barwną zawartością.

Graficzna podróż nie jest biografią Eda w tradycyjnym rozumieniu tego słowa. I bardzo dobrze, bo dosyć pretensjonalnie i egocentrycznie wyglądałoby lansowanie autobiografii przez kogoś tak młodego, nawet jeśli mówimy o tak uzdolnionej i ciekawej postaci jak Ed Sheeran. Ta książka to raczej zapis drogi, głównie tej muzycznej, którą dwudziestoczteroletni muzyk przeszedł od kameralnych występów w gronie najbliższej rodziny i znajomych aż do szczytów światowych list przebojów i koncertów granych dla wielotysięcznej publiczności. To zapis drogi młodego artysty stworzony przez dwóch młodych artystów i prywatnie dobrych przyjaciół – Eda Sheerana i Phillipa Butaha.

ed sheeran graficzna podróż

Ed jest tu głównym bohaterem. Szczerze, bezkompromisowo i z nutką autoironii opowiada o swoich muzycznych fascynacjach, pierwszych próbach pisania piosenek, minialbumach wydawanych za pieniądze pożyczone od babci, najlepszych koncertach, na jakich był, i tych, które sam zagrał. Mówi o małych radościach i wielkich rozczarowaniach, o determinacji, uporze i ciężkiej pracy, która doprowadziła go na największe światowe sceny. Barwnym i pełnym energii życiorysem tego chłopaka można by spokojnie obdarzyć kilku dwudziestoczterolatków… Ale Ed o swojej drodze opowiada bez zbędnego napuszenia. Robi to bardzo w swoim stylu – wprost, trochę niepokornie, trochę z przymrużeniem oka, a jednak z tą pobrzmiewającą gdzieś w tle świadomością, że ciągle jest po prostu zwykłym chłopakiem, który stara się robić w życiu to, co lubi. Nie ma co spodziewać się z jego ust życiowych mądrości ani moralizatorstwa. Raczej nie warto też liczyć na dojrzałe refleksje – to książka o zupełnie innym charakterze, bardziej gawędziarska, naładowana energią i wyraźnie naznaczona specyficznym podejściem Eda do rzeczywistości.

Ale nie tylko to wyróżnia Graficzną podróż na tle innych biograficznych książek, z którymi mieliście do czynienia. Równie ważną jej częścią jest oprawa graficzna – przede wszystkim w formie niesamowitych prac Phillipa Butaha, ale też w postaci samego projektu książki. Barwna historia młodego muzyka ilustrowana równie barwnymi grafikami młodego plastyka i napakowana świetnymi zdjęciami aż prosi się o mniej lub bardziej niestandardowe rozwiązania edytorskie. Tak naprawdę Graficzna podróż to nie tylko gratka dla fanów Eda czy wielbicieli talentu Phillipa Butaha. To też czysta przyjemność dla tych osób, które cenią sobie dobrze wydane, przemyślane i ciekawe graficznie książki. Już samo jej przeglądanie jest przyjemnością – pomijając może fakt, że z racji ogromnej ilości ilustracji pewnie długo jeszcze nie przestanie pachnieć drukarnią.

Jakie grafiki znajdziecie w tej książce? Na pewno możecie się spodziewać zdjęć z tras koncertowych… tuż obok fotografii z prywatnego archiwum rodziny Eda. Ale zdecydowanie większe wrażenie niż zdjęcia robią w tej książce rysunki Phillipa Butaha, który od lat w pewien sposób swoimi pracami dokumentuje karierę Eda Sheerana i współpracuje z nim przy kolejnych projektach, przygotowując między innymi okładki kolejnych epek i płyt. Ich drogi zetknęły się w 1998 roku, kiedy 16-letni Phillip trafił pod skrzydła rodziców 7-letniego wtedy Eda, zajmujących się właśnie między innymi wspieraniem młodych artystów. Od tego czasu Phillip regularnie rysuje Eda i dla Eda – i również jego artystyczną drogę mamy okazję prześledzić w Graficznej podróży. Znajdziecie tutaj portrety z różnych okresów, okładki płyt, grafiki inspirowane wydarzeniami z życia Eda – w bardzo zróżnicowane stylistycznie i niekiedy wyjątkowo kreatywnie mierzące się z tematem. To, co te wszystkie prace łączy, to tak naprawdę jedno słowo… geniusz. Bo tak jak Ed potrafi poruszyć swoją muzyką, tak Phillip swoimi rysunkami wzbudza całą paletę emocji i kreuje bardzo klimatyczną rzeczywistość. Warto tę książkę wziąć do ręki choćby właśnie dla samych ilustracji.

Przyznaję, że dawno nie miałam w rękach książki, na którą tak przyjemnie się patrzy, jak na Graficzną podróż. W moim odbiorze tej książki sama opowieść o niełatwych początkach kariery Eda Sheerana schodzi właściwie na drugi plan – chociaż rzeczywiście przyjemnie czyta się o jego muzycznych fascynacjach i uporze w dążeniu do celu. I nawet jeśli Ed nie zdradza tutaj zbyt wiele szczegółów ze swojego życia prywatnego, to i tak zapis jego artystycznej drogi rzuca ciekawe światło na jego kolejne utwory i pozwala inaczej spojrzeć na jego muzykę. Fani Eda będą tą książką bez wątpienia zachwyceni – jeśli więc jakichś znacie, jest jeszcze trochę czasu, żeby sprawić im najlepszy prezent gwiazdkowy w tym roku.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.