10 rzeczy, których nie wiesz o Bolesławie Prusie

Z czasów szkolnych większość z nas pamięta, że napisał LalkęFaraona. I że był pozytywistą. Niektórzy z nas może nawet pamiętają, że Bolesław Prus to tylko pseudonim artystyczny, a pisarz tak naprawdę nazywał się Aleksander Głowacki. Ale poza tym, że wielkim pisarzem był – ile tak naprawdę wiemy o Prusie? Ośmielę się stwierdzić, że stanowczo za mało – bo jego biografia sama w sobie jest opowieścią bardziej fascynującą niż jego największe dzieła. Oto 10 rzeczy, których prawdopodobnie nie wiesz o Bolesławie Prusie:

1.Swego czasu podrywał tę samą kobietę, co Stefan Żeromski – dużo od siebie młodszą Oktawię Radziwiłłowiczównę. Ostatecznie ta akurat Oktawia (bo w życiu Prusa różnych Oktawii było sporo) została jednak żoną Żeromskiego, a Prus był świadkiem na ich ślubie.

2. Cierpiał na zaburzenia lękowe – w tamtych czasach trudno było mu znaleźć zrozumienie dla swoich lęków albo chociaż uzyskać diagnozę czy odpowiednią pomoc… Ale z wielu opisów doświadczeń i zachowań pisarza można wywnioskować, że prawdopodobnie cierpiał na ataki paniki, miał lęk wysokości, agorafobię i bał się podróży pociągami, a różnego rodzaju lęki i niepokoje towarzyszyły mu praktycznie przez całe życie.

3. Uprawiał pisarstwo terapeutyczne – twórczość Prusa okazuje się być mocno autobiograficzna i czytana w tym kluczu nabiera dodatkowego znaczenia. Pisarz w swoich opowiadaniach, nowelach i powieściach na nowo przepracowywał różne ważne i trudne zdarzenia ze swojego życia – często w literaturze pozwalając im rozwinąć się inaczej niż w rzeczywistości, bardziej korzystnie dla siebie samego, naprawiając jakieś swoje błędy albo zaniedbania innych. Jego rodzina i bliscy, a także on sam, są pierwowzorami wielu jego literackich bohaterów – na przykład cech Izabeli Łęckiej można się doszukiwać u jego żony, a Rzecki i Wokulski to postaci uosabiające dwie różne strony osobowości Prusa.

4. W dzieciństwie doświadczył przemocy i samotności – odrzucony przez ojca i wcześnie osierocony przez matkę, mały Aleksander stał się balastem dla rodziny i przez całe dzieciństwo przechodził spod opieki jednych krewnych do drugich. Brakowało mu poczucia przynależności i stałości, czuł się odrzucony, a z rąk swojej babki doświadczał także regularnego bicia.

5. Brał udział w powstaniu styczniowym – miał wtedy 16 lat, a kiedy wybuchło powstanie, uciekł ze szkoły i dołączył do powstańczego oddziału. Został ranny w starciu pod Białką, później był aresztowany, a wojenna trauma, bliski kontakt ze śmiercią, poczucie winy i świadomość klęski zostały w nim na zawsze, wpływając na jego dalsze życie i postawy polityczne.

6. W szkole nie był zbyt dobrym uczniem – przynajmniej początkowo. Był zdolny, ale dużo większe znaczenie niż nauka miała dla niego akceptacja rówieśników – był trochę łobuzem i trochę klasowym błaznem, starając się w ten sposób zapewnić sobie pozycję w grupie. W późniejszych latach wziął się do pracy i osiągał dobre wyniki w nauce – ale nie dla samej nauki, a raczej dla zaskarbienia sobie dobrymi ocenami akceptacji surowego wuja.

7. Jego wielkim literackim rywalem był Henryk Sienkiewicz – Prus otwarcie był bardzo krytyczny wobec prac Sienkiewicza, którego uważał za pisarza mniej zdolnego, ale z jakichś względów mającego większe szczęście w docieraniu do ludzkich gustów. Był też dość wyraźnie zazdrosny o sukces i uznanie, jakie stały się udziałem Sienkiewicza.

8. Był bardzo wrażliwy na krytykę – Aleksander Głowacki marzył o sławie i uznaniu, przez lata aż do sukcesu Lalki czuł się niedoceniany i ignorowany przez czytelników i krytyków. Przejawy krytyki, nawet tej uzasadnionej, odbierał zaś bardzo osobiście. Nierzadko przyczyniało się to do bardzo zażartych i bardzo publicznych sporów z innymi dziennikarzami, jakie Prus toczył na łamach gazet w czasach, gdy był felietonistą i kronikarzem m.in. „Kuriera warszawskiego” i „Nowin”.

9. Był kochliwy i miewał romanse – w młodości był kobieciarzem, a po ślubie ze swoją kuzynką Oktawią, choć starał się tłumić swoje namiętności, także przydarzały mu się romanse. W wieku 58 lat w wyniku pozamałżeńskiej relacji miał nawet zostać ojcem dziecka Aliny Sacewicz – nigdy oficjalnie nie uznał chłopca za swojego syna, ale został jego ojcem chrzestnym, angażował się w jego wychowanie i uwzględnił go w swoim testamencie.

10. Jego ostatnie słowa brzmiały „Laluniu, umieram!” – zwrócił się w ten sposób do żony nad ranem 19 maja 1912 roku, a zanim Oktawia Głowacka dobiegła do łóżka męża, ten już nie żył, pokonany prawdopodobnie przez atak serca po długotrwałej i wycieńczającej chorobie.

Życia Bolesława Prusa samo w sobie jest fascynującą opowieścią – a zestawione z treścią jego dzieł nadaje im dodatkowej głębi i pozwala je lepiej zrozumieć. Więcej o tym nietuzinkowym, żeby nie powiedzieć: ekscentrycznym człowieku i wielkim pisarzu przeczytacie w rewelacyjnej książce Moniki Piątkowskiej Prus. Śledztwo biograficzne.

2 komentarze

  • Kurczę, wbijam tu z myślą: ha, będę liczyć, o ilu rzeczach nie wiedziałam! No więc… O żadnej. Super post! Nie wiedziałam, że był aż tak tragiczną postacią – zaburzenia lękowe w tamtych czasach musiały być naprawdę trudne…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.