Za czym ta kolejka, czyli Targi Książki w Krakowie

4 dni, ponad 700 wystawców, prawie 70 tysięcy zwiedzających i niezliczone ilości książek – tak wygląda podsumowanie tegorocznych Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie. Brzmi imponująco… zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że prawdopodobnie zdecydowana większość tej masy gości przewinęła się przez halę EXPO w sobotę. Nic dziwnego, że tego dnia w środku panowały warunki iście tropikalne…

Czytaj dalej

Czego nie rozumieją dorośli

Kilka tygodni temu odwiedził mnie brat ze swoją dziewczyną i tak się jakoś złożyło, że w przerwach między kolejnymi atrakcjami turystycznymi oboje zgodnie postanowili zrelaksować się przy oglądaniu Pokemonów. Więc się relaksowaliśmy. Przy Pokemonach. Gdyby ktoś miał wątpliwości – wszyscy troje jesteśmy zdecydowanie pełnoletni.

Czytaj dalej

Wejdź, przyjacielu, i przegryź lembasa

Dzisiaj – dla odmiany – będzie o knajpie. Co prawda nie jestem krytykiem kulinarnym ani tym bardziej wybitnym znawcą lokalnych pubów… ale jeśli chodzi o knajpy wzorowane na miejscach z moich ukochanych książek, filmów i seriali – jestem wielką fanką, jeszcze zanim do nich wejdę.

Czytaj dalej

Magiczny krawężnik – nowy hit parentingu

Moi sąsiedzi są kosmitami. Na początku myślałam, że to raczej ludzie-widmo, których nigdy nie widać na klatce schodowej ani w oknach… ale potem przyszło lato, pojawili się na dziedzińcu i okazało się, że chyba jednak naprawdę istnieją. Ale czy naprawdę są ludźmi – nie jestem tego pewna.

Czytaj dalej

Byłam siostrą Pottera czyli moja historia blogowania

31 sierpnia przypada małe święto, Dzień Blogów i Blogerów. A to idealna okazja, żeby opowiedzieć co nieco o tym, jak to wszystko się zaczęło.

Wbrew temu, co napisałam w jednym z poprzednich postów, potterowskie fan fiction wcale nie było pierwszym blogiem, do którego przyłożyłam rękę. Pierwszym od początku do końca moim, owszem (o ile w ogóle da się tak powiedzieć o fanowskich opowiadaniach). Ale przed nim było coś jeszcze. Coś, z czego moja pamięć chyba nie jest dumna, skoro zagrzebała to gdzieś głęboko w odmętach bezużytecznych wspomnień… i nawet dla mnie to odkrycie było zaskakujące.

Czytaj dalej