Za czym ta kolejka, czyli Targi Książki w Krakowie

4 dni, ponad 700 wystawców, prawie 70 tysięcy zwiedzających i niezliczone ilości książek – tak wygląda podsumowanie tegorocznych Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie. Brzmi imponująco… zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że prawdopodobnie zdecydowana większość tej masy gości przewinęła się przez halę EXPO w sobotę. Nic dziwnego, że tego dnia w środku panowały warunki iście tropikalne…

Czytaj dalej

Czego nie rozumieją dorośli

Kilka tygodni temu odwiedził mnie brat ze swoją dziewczyną i tak się jakoś złożyło, że w przerwach między kolejnymi atrakcjami turystycznymi oboje zgodnie postanowili zrelaksować się przy oglądaniu Pokemonów. Więc się relaksowaliśmy. Przy Pokemonach. Gdyby ktoś miał wątpliwości – wszyscy troje jesteśmy zdecydowanie pełnoletni.

Czytaj dalej

Wejdź, przyjacielu, i przegryź lembasa

Dzisiaj – dla odmiany – będzie o knajpie. Co prawda nie jestem krytykiem kulinarnym ani tym bardziej wybitnym znawcą lokalnych pubów… ale jeśli chodzi o knajpy wzorowane na miejscach z moich ukochanych książek, filmów i seriali – jestem wielką fanką, jeszcze zanim do nich wejdę.

Czytaj dalej

Magiczny krawężnik – nowy hit parentingu

Moi sąsiedzi są kosmitami. Na początku myślałam, że to raczej ludzie-widmo, których nigdy nie widać na klatce schodowej ani w oknach… ale potem przyszło lato, pojawili się na dziedzińcu i okazało się, że chyba jednak naprawdę istnieją. Ale czy naprawdę są ludźmi – nie jestem tego pewna.

Czytaj dalej

Być jak Carrie Bradshaw

Pamiętam to bardzo dobrze – kiedy na pierwszym roku studiów odkryłam Seks w wielkim mieście, momentalnie zapragnęłam być jak Carrie Bradshaw.

Co prawda, „być jak Carrie Bradshaw” nie oznaczało dla mnie horrendalnie drogich ciuchów i wystawnych imprez. Ani tym bardziej końskiej twarzy pani S. J. Parker. Choć – szczerze mówiąc – jako była dziewczyna Downeya Juniora Sarah Jessica Parker ze swoją charakterystyczną twarzą zamiast obiektem żartów powinna się stać pocieszeniem i symbolem nadziei dla milionów kobiet na całym świecie. Skoro RDJ mógł się umawiać z koniem, to nikt mi już nie wmówi, że Aragorn i Daario Naharis to nie moja liga.

Czytaj dalej