Lepsi od wszystkich fani Bukowskiego

Jest kilku takich twórców i kilka takich obszarów kultury, które lubię i cenię… ale czasem wstyd się do tego przyznać. I to nie dlatego, żeby same te obiekty mojej sympatii były wstydliwe czy niegodne zainteresowania… Ale czasem gromadzi się wokół nich grono tak pretensjonalnych i zadufanych w sobie fanów, że człowiek ma się ochotę wypisać z tej grupy, zanim zupełnie straci wiarę w ludzkość.

Czytaj dalej

Sprawa dla blogera: pseudonim czy własne nazwisko?

Czasem zastanawiam się, czy nie powinnam każdego tekstu zaczynać słowami: w dzisiejszym programie Sprawa dla blogera… – i obowiązkowo dorzucać swoje zdjęcie w charakterystycznej pozie z nienaturalnie wyciągniętym na bok nogami. Czasem naprawdę ciekawi mnie, jak liczba czytelników tego bloga zmieniłaby się, gdybym do tego jeszcze podpisywała się pod tekstami swoim pełnym nazwiskiem, z uwzględnieniem drugiego imienia po mamie. Które u osób zaglądających w moich dokumentach do rubryki „imię matki” wywołuje nieśmiertelne pytanie: ale to córka TEJ pani z telewizji?

Czytaj dalej

Co wie o tobie twój smartfon?

Jest taki włoski film, który z miejsca wkradł się na listę moich ulubionych. I chyba nie tylko moich, zważywszy, że jest lipiec, a w jednym z krakowskich kin nieprzerwanie grają go co najmniej od stycznia. Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie, bo o tym filmie mowa, sprawi, że zaczniecie się bać swojego własnego telefonu. Chociaż i bez filmu jest się czego bać.

Czytaj dalej

A czy ty doceniasz swoje miasto?

Powiedz szczerze ? kiedy ostatnio zwiedzałeś swoje miasto? Kiedy spojrzałeś na mapę i postanowiłeś sprawdzić, co się kryje w tej dzielnicy, do której nigdy ci nie jest po drodze? Kiedy ostatnio dowiedziałeś się o historii swojego miasta czegoś nowego? Ile w ogóle jesteś w stanie opowiedzieć o jego historii i najważniejszych zabytkach? Czy chodzisz czasem na spacer – nie z psem ani nie na zakupy, tylko żeby przyglądać się miastu, poznawać je i podziwiać?

Czytaj dalej

5 największych źródeł frustracji blogera

Blogowanie jest super. Ale jak każda inna rzecz, która wywołuje w ludziach jakieś emocje, miewa też swoją ciemną stronę. Mówiąc wprost, czasem staje się źródłem sporej frustracji.

Czytaj dalej