Zupka instant albo niestrawny Iron Fist

Pamiętacie Lorasa Tyrella? Jeśli oglądaliście Grę o Tron, na pewno kojarzycie tę postać – ale czy pamiętacie jakąś scenę wyraziście zagraną przez wcielającego się w tę postać Finna Jonesa? Jakiś szczególnie emocjonalny moment, kwestię, wyraz twarzy? Cokolwiek poza faktem, że Loras pięknym był młodzieńcem, sypiał z królami i głowę ozdabiały mu złote loczki? Ja nie pamiętam.

Czytaj dalej

Sposób na zabójczo dobry scenariusz

Czasem myślę sobie, że jak na kogoś kto pisze o filmach i serialach, jestem żenująco słabo zorientowana w laureatach branżowych nagród. Ze wszystkich rozdań śledzę w zasadzie tylko Oscary… i nawet nie potrafię powiedzieć, dlaczego tylko Oscary.

Taka mniej więcej refleksja naszła mnie ostatnio, kiedy musiałam sobie sprawdzić, czy Sposób na morderstwo dostał kiedyś jakąś nagrodę za scenariusz. Nie dostał – co uważam za kompletny skandal. Dostał za to sporo nagród za najlepszy serial… może więc w jakiś sposób zawiera się w tym i pochwała dla scenariusza.

Czytaj dalej

Belle Epoque albo bal przebierańców

Nie dalej jak dwa tygodnie temu polski internet zamienił się w jeden wielki festiwal naśmiewania się z nowego kostiumowego serialu TVN-u. Można by powiedzieć, że hasło Belle Epoque odmieniano przez wszystkie przypadki krytyki… gdyby nie fakt, że nie bardzo da się to odmienić. W każdym razie – krytyka była tak powszechna, tak bezlitosna i barwna przy okazji, że… aż skłoniła mnie do obejrzenia paru odcinków tej kryminalnej historyjki osadzonej w Krakowie początków XX wieku.

Czytaj dalej

Nie ma to jak kot… w kinie

Dziś niby nie sobota, ale za to Światowy Dzień Kota – jak najbardziej. Czyli będzie o kotach. A konkretniej – o moich ulubionych kotach prosto z dużego i małego ekranu.

Czytaj dalej

Nie bądź jak Mr Big

Mówi się, że to kobietom komedie romantyczne upychają w głowach dziwne wyobrażenia o związkach. Ale jeśli komukolwiek wydaje się, że popkultura nie ma wpływu na wyobrażenia mężczyzn o kobietach i relacjach z nimi, to chyba jednak jest w błędzie. Nie bójcie się, to nie będzie pogadanka o wpływie pornografii na nierealistyczne oczekiwania. To tylko wycieczka w świat produkcji, których żaden szanujący się mężczyzna oficjalnie niby nie ogląda, a nieoficjalnie jakimś cudem prawie wszyscy je znają. I – tak! – uczą się z nich dziwacznych rzeczy.

Czytaj dalej