Kadr z serialu Manhunt: Unabomber, 2018.

Pojedynek profilerów czyli Mindhunter vs Manhunt: Unabomber

Jeśli interesujecie się historią i rozwojem kryminalistyki, powinniście zostać fanami Netflixa. Seriali kryminalnych tam co niemiara, ale na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy pojawiły się tam również dwie produkcje odsłaniające kulisy zarówno słynnych spraw sprzed lat, jak i tego, w jaki sposób powstawały i były wdrażane cenione dziś techniki profilowania kryminalnego.

Czytaj dalej

Collateral – kryminał społecznie zaangażowany

Wielbiciele kryminalnych seriali z pewnością ucieszą się na wieść, że oferta Netflixa niedawno poszerzyła się o nowy brytyjski tytuł. W końcu Brytyjczycy jak nikt inny potrafią kręcić dobre i mądre kryminalne seriale. 4-odcinkowy miniserial Collateral, bo to o tej produkcji mowa, świetnie wpisuje się w tę tradycję.

Czytaj dalej

Kadr z serialu Jessica Jones, 2018.

Jessica Jones – blaski i cienie komiksowego feminizmu

Drugi sezon marvelowskiego serialu Jessica Jones dobitnie uświadomił mi, że wbrew pozorom największą siłą tej produkcji chyba wcale nie była główna bohaterka w zadziwiająco płynny sposób łącząca ze sobą feminizm i styl życia typowy dla największych macho amerykańskiej literatury – hektolitry whisky, cięte riposty, seksualne podboje i pranie ludzi po mordach… Otóż nie. Dopiero nieobecność psychopatycznego Brytyjczyka w fioletowym garniaku w pełni obnażyła to, że największą zaletą Jessiki Jones był do tej pory złol nad złolami – i to on przyćmiewał pierwszą damę komiksowego feminizmu.

Czytaj dalej

Kadr z serialu IT Crowd, 2006.

3 seriale, które skończyły się zdecydowanie za wcześnie

Zazwyczaj w przypadku seriali narzekamy na to, że ciągną się zbyt długo – wiecie, te porywające odcinki pisane na siłę od 20 lat, oryginalna obsada, z której zostali na ekranie tylko najbardziej zdesperowani aktorzy, a reszta postaci zginęła dramatyczną śmiercią w kartonach… te sprawy. Ale czasem problem leży zupełnie gdzie indziej. Bo zdarzają się i takie seriale, które mimo swojej popularności i niezaprzeczalnej jakości znikają z anteny stanowczo zbyt szybko… Tak jak na przykład te trzy perełki:

Czytaj dalej

Kadr z serialu Altered Carbon, 2018.

Modyfikowany węgiel i inne cuda

Gdyby przyjąć, że forma nowego serialu Netflixa Altered Carbon jest świadomym odbiciem tego, jak bardzo sportretowana w nim ludzkość jest zagubiona i nie wie, dokąd zmierza, należałoby chyba okrzyknąć tę produkcję drobiazgowo zaplanowanym arcydziełem. Obawiam się jednak, że taka interpretacja to spore nadużycie, a Altered Carbon jest ni mniej, ni więcej niż tym, czym jest – serialem, który tak bardzo chciał zabawiać, zaskakiwać i ekscytować widza, że aż przedobrzył i w konsekwencji wypadł dość blado.

Czytaj dalej