10 najbardziej irytujących bohaterów EVER

Wbrew temu, o czym staram się przekonać moich czytelników, książka, film czy serial nie zawsze są czystą przyjemnością… Czasem trafia się bowiem taki bohater, który istnieje chyba tylko po to, żeby doprowadzać odbiorcę do szału. Bohater, który na każdym kroku wymusza deklaracje (choć zazwyczaj bez pokrycia): koniec, nie oglądam/nie czytam tego więcej!

Czytaj dalej

Trzy oblicza Davida Tennanta

Prawdopodobnie pierwszy raz zwróciłam na Davida Tennanta uwagę w czwartej części Harry’ego Pottera. Jego rola w Czarze Ognia była naprawdę niewielka, ot zagrał tam młodego Śmierciożercę, który przez większość filmu podszywa się pod kogoś zupełnie innego i w związku z tym bohaterowi użycza ciała głównie drugi aktor. Ale te kilka krótkich chwil w zupełności wystarczyło, żeby David Tennant zapisał się w mojej pamięci jako człowiek idealny do grania niepokojących szaleńców.

Czytaj dalej

John River w rozmowie ze śmiercią

Rozochocona emocjami czwartego sezonu House of cards i darmowym miesiącem Netflixa pozwoliłam sobie na trochę więcej telewizyjnego podekscytowania… I oto moje najnowsze odkrycie – brytyjski serial kryminalny umiejscowiony w Londynie i ze Stellanem Skarsg?rdem w roli głównej. W tym zdaniu naprawdę nie ma ani jednego słowa, które by mnie nie zachwycało…

Czytaj dalej

Frank Underwood po raz czwarty

Co za emocje!

Od piątku możemy cieszyć się czwartym sezonem jednego z najlepszych, jeśli nie najlepszego serialu ostatnich lat – House of cards. Jak co roku Netflix udostępnił od razu wszystkie odcinki, co dla wielu osób oznaczało cały emocjonujący weekend w towarzystwie Franka Underwooda. Trzynaście ponad 40-minutowych odcinków jeden za drugim, karuzela politycznych emocji – po prostu pełnia szczęścia.

Czytaj dalej

Jak odkryliśmy seks…

…a może raczej: jak Mila odkryła serial o pionierskich badaniach nad seksualnością człowieka.

Nazwiska Masters i Johnson w podręcznikach psychologii przewijają się stosunkowo często – nie ma się zresztą co dziwić, bo to para badaczy, którzy jako pierwsi na szeroką skalę prowadzili laboratoryjne badania nad seksem. Jeszcze zanim hipisi zaczęli mówić o wolnej miłości i zmieniać oblicze amerykańskiego społeczeństwa, Bill Masters i Virginia Johnson zdążyli już podpiąć swoich badanych pod skomplikowaną aparaturę i zza lustra weneckiego obserwować mniej lub bardziej subtelne zmiany, jakie zachodzą w męskich i kobiecych ciałach podczas jednego z najbardziej intymnych aktów ludzkiego życia.

Czytaj dalej