Gra o Tron: 8 najgłupszych teorii spiskowych

Do premiery nowego sezonu Gry o Tron został już tylko tydzień – spekulacje, co też się tym razem wydarzy, trwają więc w najlepsze. Moje przewidywania na ten temat już znacie, a jeśli nie, możecie o nich poczytać tutaj. Ale dzisiaj dla odmiany przyjrzyjmy się najdziwaczniejszym teoriom, jakie krążą po internecie. Wiecie, takim najbardziej odjechanym, które RACZEJ się nie spełnią, ale za to dostarczą wam sporo radości. A dostarczą, bo czasem fanów serialu naprawdę ponosi… Tekst może zawierać spoilery dotyczące sześciu dotychczasowych sezonów (i jeden ogromny spoiler odnośnie Fight Clubu), może się też skończyć uszczerbkiem na zdrowiu psychicznym – czytacie na własną odpowiedzialność!

Czytaj dalej

5 seriali, których nigdy nie dokończę

Kiedy tak słucham, jak znajomi streszczają mi, co się dzieje w kolejnych odcinkach nowego Twin Peaks, mój już i tak szczątkowy entuzjazm coraz bardziej słabnie. Coraz bardziej nie chce mi się tego oglądać i coraz bardziej odkładam w czasie powrót do 5 odcinka… a to wyjątkowo frustrujące uczucie. Bardzo nie lubię zaczynać czegoś i tego nie skończyć. Książki, z którymi mi się to zdarzyło, da się policzyć na palcach jednej ręki. Filmu nie przypominam sobie ani jednego… a i seriali wcale nie ma tak dużo.

Czytaj dalej

Dlaczego Amerykanie kochają odgrzewane kotlety?

Czy ja już mówiłam, że Izraelczycy kręcą cholernie dobre seriale? Chciałam się ostatnio podzielić tą myślą na Facebooku i oznaczyć w poście serial Hostages (Bnei Aruba)… i tu spotkała mnie niespodzianka, bo fanpage izraelskiego serialu został automatycznie podpięty pod jego amerykański remake. Którego nie widziałam i raczej nie zamierzam oglądać, bo oceny ma wyraźnie niższe i zdjęto go z anteny ze względu na niską oglądalność. Podczas gdy wersja izraelska jest bardzo zacna i powoli podbija Europę.

Czytaj dalej

Nie podsuwajmy im pomysłów czyli House of Cards po raz piąty

Zawsze, kiedy widzę czołówkę serialu House of Cards, budzi się we mnie nagła i paląca potrzeba osiągnięcia czegoś wielkiego i godnego zapamiętania.  Co prawda, po 5 sezonach i 65 odcinkach dalej nie wiem, co by to miało być… Wynalezienie leku na raka? Władza nad światem? A może raczej coś, co w tym sezonie usłyszy Frank Underwood: jak cię usuną ze stanowiska, to już na pewno przejdziesz do historii! Nie da się jednak zaprzeczyć, że to jedna z moich ulubionych serialowych czołówek i że za każdym razem niezmiennie coś we mnie porusza.

Czytaj dalej

Feminist Friday: Opowieść podręcznej

W pierwszym odruchu chciałam napisać, że Opowieść podręcznej Margaret Atwood i serial na podstawie tej powieści to coś, z czym każdy powinien się zapoznać… Ale to nieprawda. Niektórym nie należy podsuwać zbyt śmiałych pomysłów.

Czytaj dalej