Podróże z Monty Pythonem

Michael Palin, któremu sławę przyniosło przede wszystkim członkostwo w legendarnej grupie Monty Pythona, kryje w sobie wiele talentów. Może poszczycić się nie tylko tym, że to w jego umyśle narodził się skecz o Hiszpańskiej Inkwizycji, dał się bowiem poznać także jako aktor, kompozytor, autor książek podróżniczych, piosenkarz i producent filmowy. Wśród jego licznych zdolności kryje się także talent do powieściopisarstwa, któremu niestety Palin daje wyraz stanowczo zbyt rzadko, jeśli brać pod uwagę apetyt czytelników.

Czytaj dalej

Miron – poeta, Miron – człowiek

Rok 2012 dla wielbicieli Mirona Białoszewskiego z pewnością był wyjątkowy. To właśnie wtedy do księgarni trafił Tajny dziennik poety – niemal tysiąc stronicowe tomiszcze pełne bardzo prywatnych i bardzo osobistych notatek Białoszewskiego, do granic możliwości upstrzone refleksjami twórcy na tematy wszelkie, ze szczególnym uwzględnieniem ludzi mu współczesnych, przyjaciół i znajomych.

Czytaj dalej

Głos w sprawie wolności

Eric-Emmanuel Schmitt dał się poznać jako pisarz, który prostym, subtelnym językiem potrafi delikatnie pchnąć czytelnika ku głębokim, niemal filozoficznym rozważaniom. Jego ostatnia powieść Kobieta w lustrze także z pewnością nie zawodzi pod względem przesłania. Niemniej jednak na tle poprzednich utworów Schmitta Kobieta w lustrze wypada nieco słabiej.

Czytaj dalej

Filmy w moim wieku – rocznik 1990

Nie dalej jak wczoraj otrzymałam od Moniki zaproszenie do udziału w akcji polegającej na zaprezentowaniu 5 filmów w moim wieku, korzystając więc z ostatniej chwili spokoju przed nawałem egzaminów, niniejszym przyłączam się do zabawy. Wśród filmów równie starych (tudzież równie pięknych i młodych) jak ja znajduje się kilka głośnych tytułów, ot choćby Pretty woman, Uwierz w ducha, Misery, Tańczący z wilkami… To także rok pod hasłem „część druga” (Szklana pułapka, I kto to mówi, Predator) oraz „część trzecia” (Ojciec chrzestny, Powrót do przyszłości). Znajdzie się tam także parę filmów, co do których nie zamierzam się przyznawać, że ich nie widziałam, bo to wstyd. Filmweb podpowiada mi także, że w roku 1990 powstało coś – cokolwiek by to nie było – pod fantastycznym wprost tytułem: Barbarzyńska nimfomanka w piekle dinozaurów. Jeśli ktoś widział, chętnie się dowiem, co to – tytuł jest niesamowity.

Czytaj dalej

Wielki… powrót zrzędy

Gdybyście kiedyś przez przypadek na portalu Bookmania.com.pl natknęli się na dość ponury i cokolwiek fatalistyczny tekst na temat najgłośniejszej powieści Fitzgeralda, przyznaję – to zapis mojego zrzędzenia. W dodatku odrobinę przedwczesnego, zanim jeszcze opadły emocje. Nie mam szczególnej ochoty mówić tego samego tutaj, pozwolę sobie więc przejść od razu do tego, co mi chodzi po głowie w związku z najnowszą ekranizacją Wielkiego Gatsby’ego. Też na świeżo, a co. Jak powtarzać te same błędy, to bez końca. Tak dla pewności.

Czytaj dalej