Podróże z Allenem

Nie da się ukryć, że Woody Allen bawi się ostatnio w przewodnika po Europie. Kontynentalnej zwłaszcza, jego wcześniejsze wypady do Londynu to temat na inny tekst. Całkiem nieźle mu to zresztą wychodzi – w kolejnych filmach bardzo sprawnie i ze smakiem udaje mu się oddać ducha miast, do których nas zabiera. Była już pełna pasji, niepoprawna Barcelona, były romantyczne noce w artystycznym Paryżu, jest i Rzym – zabiegany, zakręcony, trochę chaotyczny. Te piękne miasta grają w filmach Allena rolę nie mniejszą, niż bohaterowie czy fabuła… W jakiś sposób wyznaczają bowiem rytm zdarzeń, nadają im niepowtarzalny charakter. Te same historie w innym miejscu na świecie miałyby już pewnie trochę inną wymowę.

Czytaj dalej

It is I, Helga!

Słuchajcie uważnie, bo nie będę powtarzać!

Wzięło mnie ostatnio na powtórki. I to nie na byle jakie powtórki – odkurzam serial z lat osiemdziesiątych, tematycznie sięgając przy okazji aż do drugiej wojny światowej. Tak, tak, mowa oczywiście o legendarnym ‚Allo ‚allo!

Czytaj dalej

Słowo na ekranie

Najpierw książka, potem film. Odstępstwa od tej zasady rzadko kiedy przynoszą coś dobrego. Bo też i rzadko kiedy ekranizacja na tyle jest dobra, żeby komukolwiek chciało się jeszcze sięgać po książkę.

Czytaj dalej

If you just smile

Mówi się, że ci, którzy najbardziej nas rozśmieszają, są tak naprawdę najsmutniejszymi ludźmi, jakich znamy. Ta przykra prawda kryje się wszędzie – w zmaganiach Andersona, przeuroczego twórcy Świata według Ludwiczka z ojcem alkoholikiem, nadwagą i depresją, w doniesieniach o depresji Jima Carreya… Nawet gdzieś pod melonikiem legendy – Charliego Chaplina.

Czytaj dalej

Suit up, guys!

Drodzy państwo, a w szczególności – drogie panie! Niniejszym przedstawiam wam serial, od którego nie oderwiecie wzroku, serial ciekawy i trzymający w napięciu – to informacja dla panów, a teraz wiadomość szalenie istotna dla pań – serial pełen mężczyzn w garniturach. Przystojnych, inteligentnych mężczyzn w garniturach. Przystojnych, inteligentnych prawników w garniturach. O, tak. Możecie już piszczeć.

Czytaj dalej