„Lepiej być władcą w Piekle niż sługą w Niebiosach”

Seria Arcydzieła Literatury Światowej wydana przez Zieloną Sowę proponuje czytelnikowi największe powstałe na przestrzeni wieków dzieła w wygodnej i atrakcyjnej wizualnie formie. W ramach wspomnianej serii nie mogło rzecz jasna zabraknąć Raju utraconego Johna Miltona.

Czytaj dalej

Robale w strumieniu

Shane Carruth sprawia wrażenie uroczego człowieka. A już na pewno wrażenie uroczych sprawiają jego dziwactwa – facet ma chyba jakąś nasiloną potrzebę kontroli otoczenia: prawie wszystko zrobił w swoim filmie sam, żeby efekt był taki, jak należy. Reżyseria, produkcja, scenariusz, muzyka, zdjęcia, montaż i na dodatek jeszcze główna rola męska – wszystko opatrzone jego nazwiskiem.

Czytaj dalej

Wolność wyobraźni

Już od wczoraj na ekranach polskich kin gości Imagine – nowy film Andrzeja Jakimowskiego, twórcy m. in. SztuczekZmruż oczy. Można go także zobaczyć w ramach festiwalu Off Plus Camera w Krakowie, podczas którego Imagine bierze udział w konkursie polskich filmów fabularnych. O sensie nazywania polskim filmem międzynarodowej koprodukcji nie zamierzam z nikim dyskutować. Tym jednak, co z radością zaraz uczynię, będzie odesłanie was do kin z moim błogosławieństwem. Bo naprawdę warto ten film zobaczyć.

Czytaj dalej

Polowanie na Madsa

„Przecież dzieci nigdy nie kłamią” – to zdanie (zaraz obok pewnej Amerykanki, która twierdziła, że Europa jest państwem i wszyscy tu mówią po francusku) zajmuje miejsce w ścisłej czołówce najgłupszych sentencji, jakie kiedykolwiek zdarzyło mi się słyszeć. Tyle każdy przeciętny człowiek ma kontaktu z dziećmi, patrzy na nie, słucha ich – i dalej gotowy jest powtarzać, że nie, dzieci przecież nie kłamią. Jakby nie pamiętał, że sam łgał jak najęty, odkąd tylko nauczył się mówić. Dzieciaki bowiem kłamią na każdym kroku, a nawet jeśli nie robią tego świadomie i trudno je osądzać na wymiarze moralnym, to i tak plotą masę różnych bzdur, bo najzwyczajniej w świecie taka jest natura ich rozwoju. Dlaczego tak uparcie temu zaprzeczamy i co tym zaprzeczaniem próbujemy osiągnąć – to już jednak temat na osobne rozważania.

Czytaj dalej

Na karuzeli z Witkacym

Każdemu, kto zdołał przetrwać drogę przez polski system edukacji, nazwisko Stanisława Ignacego Witkiewicza powinno się automatycznie kojarzyć z hasłem Czysta Forma. To, czy sama Czysta Forma kojarzy nam się z czymś więcej, niż tylko groźnie brzmiącym hasłem, zależy pewnie od szeregu czynników, na czele ze stopniem skupienia naszej uwagi podczas lekcji. Na naukę jednak ponoć nigdy nie jest za późno – oto więc przed wami okazja, by nadrobić braki w wiedzy.

Czytaj dalej