A czy ty doceniasz swoje miasto?

Powiedz szczerze – kiedy ostatnio zwiedzałeś swoje miasto? Kiedy spojrzałeś na mapę i postanowiłeś sprawdzić, co się kryje w tej dzielnicy, do której nigdy ci nie jest po drodze? Kiedy ostatnio dowiedziałeś się o historii swojego miasta czegoś nowego? Ile w ogóle jesteś w stanie opowiedzieć o jego historii i najważniejszych zabytkach? Czy chodzisz czasem na spacer – nie z psem ani nie na zakupy, tylko żeby przyglądać się miastu, poznawać je i podziwiać?

Czytaj dalej

5 seriali, których nigdy nie dokończę

Kiedy tak słucham, jak znajomi streszczają mi, co się dzieje w kolejnych odcinkach nowego Twin Peaks, mój już i tak szczątkowy entuzjazm coraz bardziej słabnie. Coraz bardziej nie chce mi się tego oglądać i coraz bardziej odkładam w czasie powrót do 5 odcinka… a to wyjątkowo frustrujące uczucie. Bardzo nie lubię zaczynać czegoś i tego nie skończyć. Książki, z którymi mi się to zdarzyło, da się policzyć na palcach jednej ręki. Filmu nie przypominam sobie ani jednego… a i seriali wcale nie ma tak dużo.

Czytaj dalej

Jude Law i umowna namiętność

Teatr to takie magiczne miejsce, gdzie nikogo nie dziwi, że w samym środku przedstawienia trup wstaje i zaczyna po sobie sprzątać scenę. O ile zdecydowana większość współczesnego kina stawia jednak na jakąś formę realizmu, a nawet czysta fantastyka stara się uprawdopodobnić to, co widzimy na ekranie, w teatrze często wszystko pozostaje bardzo umowne. A widz, żeby w pełni czerpać ze sztuki, musi wykonać pewien wysiłek i na chwilę zawiesić swoją niewiarę, krytycyzm i odruchowe poszukiwanie sensu w tym, na co patrzy. Czytaj dalej

Dlaczego Amerykanie kochają odgrzewane kotlety?

Czy ja już mówiłam, że Izraelczycy kręcą cholernie dobre seriale? Chciałam się ostatnio podzielić tą myślą na Facebooku i oznaczyć w poście serial Hostages (Bnei Aruba)… i tu spotkała mnie niespodzianka, bo fanpage izraelskiego serialu został automatycznie podpięty pod jego amerykański remake. Którego nie widziałam i raczej nie zamierzam oglądać, bo oceny ma wyraźnie niższe i zdjęto go z anteny ze względu na niską oglądalność. Podczas gdy wersja izraelska jest bardzo zacna i powoli podbija Europę.

Czytaj dalej

Co wolno feministce?

Po niedawnej premierze Wonder Woman sporo mówiło się w kontekście tego filmu o feminizmie. Jedni (w tym ja) widzieli w nim światełko w zdominowanym przez facetów hollywoodzkim tunelu. Inni (też poniekąd słusznie) zapytywali: dlaczego u licha Diana musi biegać i walczyć w zbroi, która ledwo co w ogóle zasłania.

Czytaj dalej