Jan Karski. Jedno życie

Polskie piekiełko ponad wszystko

Niby okupacja, ale polska awantura najważniejsza pod słońcem.

Tymi słowami Mariana Kozielewskiego dałoby się właściwie podsumować cały drugi tom biografii jego brata, Jana Karskiego, kuriera i emisariusza Polskiego Państwa Podziemnego. Ponad dwa lata po premierze pierwszego tomu, w którym prześledziliśmy dorastanie Karskiego i wszystko to, co ukształtowało jego patriotyzm, poczucie obowiązku i wrażliwość na innych, Waldemar Piasecki i wydawnictwo Insignis oddają w nasze ręce tom drugi biografii Jan Karski. Jedno życie, tym razem opowiadający o latach 1939–1945 i opatrzony podtytułem: Inferno.

Czytaj dalej

Kadr z filmu Split, reż. M. Night Shyamalan, 2016.

Split – rozszczepione podejście do uczciwości

Filmy i inne dzieła kultury traktujące o zaburzeniach psychicznych da się z grubsza podzielić na dwie kategorie. Do pierwszej grupy trafiają mniej lub bardziej empatyczne, ale za to poparte rzetelną wiedzą produkcje. Takie, których autorom chciało się zrobić porządny research – i które w konsekwencji podnoszą świadomość społeczną problemu. W przypadku tych bardziej empatycznych – przy okazji uwrażliwiając publiczność. Druga kategoria to atrakcyjne medialnie i bardzo nośne, ale przy okazji też bardzo szkodliwe obrazy. Takie, które powielają niebezpieczne stereotypy, stygmatyzują, straszą odbiorcę i demonizują osoby dotknięte danym zaburzeniem. Takie produkcje spotykamy niestety częściej, bo niebezpieczni szaleńcy sprzedają się w kinie i literaturze lepiej, niż ludzie na coś po prostu chorzy. O dziwo, Split z Jamesem McAvoyem łączy w sobie obie te skrajności.

Czytaj dalej

3 najgorsze zakończenia seriali wg Mili

Seriale mają to do siebie, że człowiek się do nich przywiązuje. Z biegiem czasu zaczyna mieć swoje przewidywania i nadzieje co do losów bohaterów. Przez kilka sezonów gromadzi pytania, na które chciałby uzyskać odpowiedzi. Albo po prostu wrasta w świat przedstawiony na tyle, że aż żal go opuszczać. Problem w tym, że czasem żal też patrzeć na to, w jaki sposób twórcy postanawiają pożegnać się z serialem.

Jak się pewnie domyślacie, ten tekst może zawierać ogromne spoilery. Ostrzegałam.

Czytaj dalej

Salome, reż. Yaël Farber, 2017. Fot. Johan Persson.

Zapomniany głos Salome

Co wiemy o biblijnej Salome? Wielu z nas prawdopodobnie nawet nie kojarzy jej z imienia – w Biblii występuje po prostu jako dziewczyna, która tańczyła dla Heroda, a potem w nagrodę za emocjonujący występ zażądała głowy Jana Chrzciciela na tacy. Wiecie, bo to zła kobieta była. Symbol mrocznego pożądania i zdradzieckich kobiecych postępków.

Czytaj dalej

Kadr z serialu Defenders, 2017.

Defenders – obrońcy, którzy się nie bronią

Z serialami Marvela jest trochę tak jak z hazardem. Zawsze masz nadzieję, że wygrasz coś wspaniałego. I czasem rzeczywiście trafia się taka perełka jak Jessica Jones. Czasem za to przychodzi bolesne rozczarowanie jak w przypadku Iron Fista. A czasem początkowo masz dobrą passę, zaczyna się obiecująco… ale po kilku sezonach scenarzyści zaczynają wymyślać takie głupoty, że dalsze oglądanie serialu da się usprawiedliwić już tylko hasłem guilty pleasure i obsadą pełną ładnych ludzi. Tak, Agenci T.A.R.C.Z.Y, o was mówię!

Czytaj dalej