Dlaczego ciągle jest poniedziałek?

Nie wiem, jak to możliwe. Dopiero co był. Zaledwie jakby wczoraj. A tymczasem znów – nadszedł poniedziałek. Dzień jak z horroru, dzień pełen sprzeczności, dzień, którego najlepiej, żeby nie było…

Czytaj dalej

Feminist Friday: Opowieść podręcznej

W pierwszym odruchu chciałam napisać, że Opowieść podręcznej Margaret Atwood i serial na podstawie tej powieści to coś, z czym każdy powinien się zapoznać… Ale to nieprawda. Niektórym nie należy podsuwać zbyt śmiałych pomysłów.

Czytaj dalej

Nowe Twin Peaks nie jest tym, czym się wydaje

Gdybym tak jak niektórzy czekała na nowy sezon Twin Peaks 26 lat, prawdopodobnie byłoby mi teraz bardzo smutno. Czekałam niepomiernie krócej, a i tak przy nowych odcinkach trochę mi mina zrzedła. Chociaż może nie powinnam pisać: nowy sezon. Lynch sobie ponoć tego nie życzy. Może to wyjaśnia, dlaczego nowe Twin Peaks tak niewiele ma wspólnego z produkcją sprzed 26 lat.

Czytaj dalej

Stulatek, który nie powinien mieć sequeli

Pamiętacie Allana Karlssona – Stulatka, który wyskoczył przez okno i zniknął? To bohater przezabawnej i nieprawdopodobnej czarna komedia nazywanej czasem szwedzką wersją Forresta Gumpa. Allan w dniu swoich 100 urodzin ucieka z domu opieki i wplątuje się w aferę z mafią, słoniem i wielkimi pieniędzmi w tle. Nie jest to dla niego nic nowego, bo szybko przekonujemy się, że całe jego życie obfitowało w podobne szalone przypadki. Niezależnie od tego, czy czytaliście książkę Jonasa Jonassona, czy widzieliście ekranizację w reżyserii Felixa Herngrena, prawdopodobnie zaśmiewaliście się przy Stulatku do łez. Ja się zaśmiewałam przy obu wersjach.

Czytaj dalej

Wiedźmin od Netflixa – to może się udać

O ile nie przespaliście ostatnich trzech dni gdzieś z dala od internetu, prawdopodobnie słyszeliście już o tym, że Netflix przygotowuje serial na podstawie wiedźmińskiej sagi. Część fanów już otwiera szampana, część – prawdopodobnie ciągle mając w pamięci gumowe potwory, Yennefer-matronę i najgorszego smoka w historii – nastawiona jest nieco bardziej sceptycznie… A ja stoję gdzieś pomiędzy. Z jednej strony podświadomie boję się kolejnej profanacji, ale z drugiej – ufam w możliwości i intencje Netflixa. Może więc ten serial ma szanse powodzenia… Oto dlaczego:

Czytaj dalej