Kadr z filmu Julie i Julia, reż. Nora Ephron, 2009
Kadr z filmu Julie i Julia, reż. Nora Ephron, 2009

Nie oglądajcie tego głodni – 5 smakowitych filmów o gotowaniu

Kino lubi historie o gotowaniu – zwłaszcza odkąd świat opanowały blogerki kulinarne i telewizyjne programy o kucharzach amatorach. A widzowie lubią takie filmy oglądać, bo tak jak większość ludzi lubi jeść, tak i lubi popatrzeć sobie na smakowite dania na ekranie. Przed wami 5 ciekawych filmów o gotowaniu, które sprawią, że zacznie wam cieknąć ślinka. Smacznego!

Kadr z filmu Julie i Julia, reż. Nora Ephron, 2009

Julie i Julia, reż. Nora Ephron, 2009

Film, który jest hołdem dla niezrównanej Julii Child – jednej z pierwszych kucharek-celebrytek i kobiety, która w latach 60. uczyła całą Amerykę gotować niczym francuski szef kuchni. Rzecz dzieje się w dwóch płaszczyznach czasowych: około roku 1951 we Francji, gdzie Julia jako pierwsza kobieta kończy prestiżową szkołę Le Cordon Bleu, oraz w roku 2002, kiedy początkująca blogerka Julie postanawia odtworzyć wszystkie przepisy ze słynnej książki Julii Child. W rolach dwóch Julek Meryl Streep i Amy Adams.

 

Smak curry, reż. Ritesh Batra, 2013
Kadr z filmu Smak curry, reż. Ritesh Batra, 2013

Smak curry, reż. Ritesh Batra, 2013

Smak curry zabiera nas do Indii i pozwala podejrzeć niesamowity i trudny do logicznego zrozumienia system dystrybucji jeszcze gorącego lunchu prosto z kuchni żony do miejsca pracy męża. To, co wygląda na kompletny chaos, nieogarniętych dostawców i walające się po pociągach setki identycznych pojemników z jedzeniem, w praktyce działa niemal bezbłędnie… Niemal, bo fabuła filmu opiera się właśnie na pomyłce. Kiedy przygotowany przez młodą i nie do końca szczęśliwą mężatkę lunch przez przypadek trafia do obcego mężczyzny, między dwojgiem ludzi nawiązuje się zmysłowa nić porozumienia.

 

Podróż na sto stóp, reż. Lasse Hallström, 2014
Kadr z filmu Podróż na sto stóp, reż. Lasse Hallström, 2014

Podróż na sto stóp, reż. Lasse Hallström, 2014

Co się stanie, jeśli hałaśliwa hinduska rodzina założy knajpkę w małym miasteczku tuż obok wykwintnej francuskiej restauracji prowadzonej przez elegancką damę? Bez spięć się nie obejdzie! Ale choć te dwa klimaty wydają się nie do pogodzenia, kucharze po obu stronach mogą się od siebie sporo nauczyć. Podróż na sto stóp to ciepła, pełna bajecznie kolorowych potraw opowieść o przełamywaniu uprzedzeń i odkrywaniu nowych kultur i smaków. A w roli eleganckiej damy nikt inny jak pełna klasy Helen Mirren.

 

Ratatuj, reż. Brad Bird i Jan Pinkava, 2007
Kadr z filmu Ratatuj, reż. Brad Bird i Jan Pinkava, 2007

Ratatuj, reż. Brad Bird i Jan Pinkava, 2007

Coś dla miłośników francuskiej kuchni i filmów animowanych. Nagrodzony Oscarem Ratatuj to zabawna opowieść o szczurku, który zasmakował w wykwintnych potrawach i trochę przez przypadek został kucharzem w słynnej paryskiej restauracji. Inspektorzy sanepidu będą przerażeni, ale cała reszta widzów powinna się świetnie bawić na tej ciepłej, uroczej opowieści o podążaniu za marzeniami.

 

Kadr z filmu <em>Szef</em>, reż. Jon Favreau, 2014
Kadr z filmu Szef, reż. Jon Favreau, 2014

Szef, reż. Jon Favreau, 2014

Ten film równie dobrze mógłby się nazywać „Kulinarny plan B na wypadek rozwiązania Avengersów” – zobaczymy w nim całkiem sporo aktorów z listy płac Marvela: Jona Favreau, Scarlett Johansson, Roberta Downeya Juniora i Bobby’ego Cannavale. To urocza historia ambitnego szefa kuchni, który na skutek konfliktu z kulinarnym recenzentem wylatuje z pracy i otwiera food trucka z kubańskimi kanapkami – po cichu licząc na to, że pomoże mu to także w poukładaniu rodzinnych spraw.

Zgłodnieliście od samego czytania? Nic dziwnego. Polecam ugotować sobie coś dobrego, odpalić któryś z powyższych filmów i zafundować sobie ucztę dla wszystkich zmysłów!

2 komentarze

  • Jedyna pozycja z tego zestawienia, której nie oglądałam to „Szef”. Z pewnością czas to nadrobić!
    Po Curry miałam fazę na gotowanie sobie fantazyjnych rzeczy do pracy bo zazdrościłam, że hindusi mają takie fajne jedzonko na przerwach. Nawet chciałam sobie kupić taką menażkę 😀 ta faza jednak szybko mi przeszła bo zupełnie nie potrafię gotować 😉 „Podróż na sto stóp” oglądałam z kolei całkiem niedawno na kinie plenerowym i miałam później bardzo dobry nastrój. I nie tylko ze względu na jedzenie ale też dzięki dobrze wyważonej porcji wzruszeń i humoru 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.