© ELLE UK

Nasi bracia feminiści

Walka o równość nie jest wyłącznie domeną kobiet. Już Susan Sontag mawiała, że feministą jest każdy rozsądny człowiek – w końcu dążenie do przewagi którejkolwiek z płci nad drugą nie może się skończyć niczym dobrym i rozsądny człowiek powinien o tym wiedzieć. Nie da się ukryć, że na hasło „feminizm” wielu facetów automatycznie zatyka uszy i krzyczy w odwecie coś beznadziejnie stereotypowego o spisku mającym na celu zniszczenie rodzaju męskiego… Ale na szczęście mężczyzn rozumiejących ideę równości też nie brakuje. I dziś ku pokrzepieniu serc chciałabym się z wami podzielić kilkoma przykładami.

Joseph Gordon-Levitt

Joseph od dawna deklaruje się jako feminista i na słowach bynajmniej nie poprzestaje. Swego czasu nakręcił ten uroczy filmik o tym, czym jest dla niego feminizm. Zapowiedział też, że w produkowanym przez niego programie telewizyjnym będą poruszane kwestie związane z równością płci – i rzeczywiście, chłopak stara się uwrażliwiać na to swoich widzów.

Mark Ruffalo

Mark, jak to Mark – wypowiada się w spokojny i wyważony sposób, ale jednocześnie jak przystało na odtwórcę roli Hulka, nie ucieka od tematów wagi ciężkiej. Otwarcie i z pasją wspiera prawo kobiet do decydowania o własnym ciele i życiu, wspiera też działania organizacji pro-choice, dzieląc się poruszającą historią z młodości swojej matki, która ma za sobą doświadczenie nielegalnej aborcji w niebezpiecznych i upokarzających warunkach.

Daniel Craig

Zaskoczeni? Odtwórca roli jednego z najbardziej seksistowskich i niegardzących gwałtem (cały czas jeszcze dojrzewam do rantu o „romansie” 007 z Pussy Galore) bohaterów, jacy kiedykolwiek pojawili się na ekranach kinowych w rzeczywistości ma poglądy znacznie odbiegające od Jamesa Bonda. Craig nazywa swojego bohatera mizoginem i wspiera równe traktowanie kobiet i mężczyzn – razem z Judi Dench wystąpił nawet w dość niecodziennym spocie na ten temat. Jak widać, nawet 007 może pójść po rozum do głowy.

David Schwimmer

Najbardziej rozpoznawalny bohater zagrany przez Schwimmera, Ross Geller z Przyjaciół, pozostawiał nieco do życzenia w kwestii bycia wspierającym i równościowym partnerem… Ale sam aktor wyraźnie wypowiada się na temat praw kobiet, nadużyć seksualnych, zachęca kobiety do tego, by nie bały się wymagać od mężczyzn przyzwoitego traktowania. Jakiś czas temu we współpracy z reżyserką Sigil Avin wypuścił także serię bardzo mocnych krótkometrażowych filmów podejmujących temat molestowania seksualnego – o akcji pisałam tutaj, możecie sobie poczytać i obejrzeć wspomniane filmy.

Ashton Kutcher

Nie wiem, czy wiecie, ale Ashton Kutcher jest współzałożycielem organizacji, która działa na rzecz zwalczania handlu żywym towarem. Ofiarą tego problemu pada w różnych szacunków ok. 800 000 ludzi rocznie – a prawie 80% z nich to kobiety, w wielu przypadkach nieletnie. Ashton wziął na swoje barki naprawdę ciężki temat, ale nie ustaje w wysiłkach. Poniżej możecie podejrzeć, jak poruszony opowiada o swojej działalności przed senacką komisją USA.

Ashton Kutcher Child Trafficking

Ashton Kutcher – What is my Job? Child Trafficking Speech (In Context)

Opublikowany przez Sleeved Biker 16 lutego 2017

 

Tych 5 panów to oczywiście (i na szczęście!) nie koniec listy feministów wśród osób publicznych. Coraz więcej znanych mężczyzn otwarcie deklaruje swoje wsparcie czy to dla idei, czy dla konkretnych akcji i organizacji. Widać to szczególnie, odkąd Emma Watson ruszyła z kampanią ONZ #HeForShe i w pewnym sensie wywołała ich do tablicy. Podążając za tym hasztagiem znajdziecie fotki i wpisy wielu znanych aktorów czy muzyków. Między innymi Benedicta Cumberbatcha, który (co rozczulające) bardzo nieswojo czuje się z określeniem Cumberbitches, którym obwołują się jego fanki, i wolałby, żeby nazywały się raczej Cumberpeople… a także najmilszego chłopca show biznesu, Toma Hiddlestona, którego jeszcze chyba żaden dziennikarz nie podpuścił do komentowania fizycznych walorów koleżanek z planu – Tom zawsze przede wszystkim ma do powiedzenia coś o ich talencie, profesjonalizmie, inteligencji.

Czy to w wielkich akcjach, czy w codziennym stylu bycia, wielu mężczyzn jest po naszej stronie – tak w Hollywood, jak i na naszych własnych małych podwórkach. Jest w tym coś bardzo pokrzepiającego, ale i bardzo naturalnego – bo w końcu równość to sprawa nas wszystkich!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.