Depresja nie wybiera. Ty możesz wybrać pomoc

Chciałam napisać tekst o tym, ile razy zdzieranie gardła przy Hybrid TheoryMeteorze przyniosło mi ulgę. I o tym, jak In the end po latach dalej jest dla mnie piosenką zamknięcia paskudnych etapów w życiu. O tym, że dziękuję Chesterowi Benningtonowi za wszystkie te momenty ulgi. Ale mój osobisty sentyment to mało. Tu trzeba podejść do sprawy poważnie.

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że obecnie na całym świecie ponad 300 milionów ludzi cierpi na depresję. To prawie tyle, ilu jest mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Z tych 300 milionów około 15% w którymś momencie popełni samobójstwo. To daje jakieś 45 milionów osób. Tyle, ile mieszka w Polsce i Bułgarii razem wziętych. A to są tylko statystyki dla skutecznych samobójstw… Kolejne miliony w którymś momencie życia podejmą taką próbę. Jeśli te liczby was przerażają, to posłuchajcie tego – liczba chorych na depresję cały czas rośnie.

Czytaj dalej

Lobster: Wszyscy jesteśmy desperatami

Kiedy ostatnio po raz drugi wybraliśmy się ze znajomymi na Lobstera, w rozmowie padło powodowane zachwytem pytanie o to, jak ludziom może się ten film nie podobać. Bo że niektórym nie podoba się bardzo, to nie ulega żadnej wątpliwości – wystarczy zajrzeć na pierwszy lepszy portal o filmach. Ale choć sama uważam, że jest pod pewnymi względami genialny, po namyśle chyba rozumiem, dlaczego część widzów z miejsca się na niego zamyka.

Czytaj dalej

Zderzenie z pociągiem autorefleksji

Pamiętam, że na studiach miałam dość mieszane odczucia względem wykładów Bartłomieja Dobroczyńskiego. Z jednej strony – uwielbiałam go słuchać. Nawet jeśli (a tak było prawie zawsze) opowiadał o rzeczach, które niespecjalnie mnie pociągały: o sprawach z pogranicza szeroko rozumianej filozofii i historii myśli psychologicznej, o niekiedy osobliwych wyobrażeniach, jakie rozmaici ludzie mieli przez wieki na temat natury poznania. Wszystko to, rzecz jasna dobrze jest wiedzieć, zwłaszcza na psychologii. Ale żeby jakoś specjalnie ekscytowała mnie głębia rozważań Junga czy Nietzschego… tego nie mogę powiedzieć.

Czytaj dalej

Masz problem z facetem? Idź na terapię!

Jakiś czas temu wygrałam w Radiowej Trójce książkę. Grażyna Dobroń w Instrukcji obsługi człowieka mądrze opowiadała i o wspomnianej książce, i o relacjach damsko-męskich, a że zawodowo siedzę i w jednym, i drugim temacie, skusiłam się na SMS-a.  I proszę – chwilę później na antenie pojawiła się informacja, że książka wędruje do pani Kamili z Krakowa. A fakt, że to akurat Marek Niedźwiecki wspomniał o mnie na antenie był chyba nawet bardziej satysfakcjonujący niż to, że w ogóle cokolwiek wygrałam.

Czytaj dalej

Jestem hejterem Kasi Michalak (najwyraźniej)

O niektórych ludziach czasem mówi się, że żyją w swoim własnym świecie. Mają jakąś swoją wizję, mniej lub bardziej nieprzystającą do rzeczywistości i wszystko interpretują przez jej pryzmat. Niektórzy zamykają się w tych swoich światach sami. A inni budują wokół siebie grupę wyznawców podzielających ten sam światopogląd. Czasem to po prostu lekko ekscentryczne. Czasem wprawiają innych w zakłopotanie. Czasem to potencjalnie szkodliwe… A czasem to pani Kasia Michalak.

Czytaj dalej