Podróże z Allenem

Nie da się ukryć, że Woody Allen bawi się ostatnio w przewodnika po Europie. Kontynentalnej zwłaszcza, jego wcześniejsze wypady do Londynu to temat na inny tekst. Całkiem nieźle mu to zresztą wychodzi – w kolejnych filmach bardzo sprawnie i ze smakiem udaje mu się oddać ducha miast, do których nas zabiera. Była już pełna pasji, niepoprawna Barcelona, były romantyczne noce w artystycznym Paryżu, jest i Rzym – zabiegany, zakręcony, trochę chaotyczny. Te piękne miasta grają w filmach Allena rolę nie mniejszą, niż bohaterowie czy fabuła… W jakiś sposób wyznaczają bowiem rytm zdarzeń, nadają im niepowtarzalny charakter. Te same historie w innym miejscu na świecie miałyby już pewnie trochę inną wymowę.

Czytaj dalej

Słowo na ekranie

Najpierw książka, potem film. Odstępstwa od tej zasady rzadko kiedy przynoszą coś dobrego. Bo też i rzadko kiedy ekranizacja na tyle jest dobra, żeby komukolwiek chciało się jeszcze sięgać po książkę.

Czytaj dalej

If you just smile

Mówi się, że ci, którzy najbardziej nas rozśmieszają, są tak naprawdę najsmutniejszymi ludźmi, jakich znamy. Ta przykra prawda kryje się wszędzie – w zmaganiach Andersona, przeuroczego twórcy Świata według Ludwiczka z ojcem alkoholikiem, nadwagą i depresją, w doniesieniach o depresji Jima Carreya… Nawet gdzieś pod melonikiem legendy – Charliego Chaplina.

Czytaj dalej

Kim jest Diane Arbus?

Szczerze mówiąc, nigdy wcześniej o Diane Arbus nie słyszałam. Fotografia nie należy do dziedzin, o których miałabym jakiekolwiek pojęcie… Biograficzny film o tej pani – Futro: portret wyobrażony Diane Arbus – też specjalnie mojej wiedzy na jej temat nie poszerzył. Może poza tym, że była to kobieta odrobinkę szalona i że mogłybyśmy się polubić.

Czytaj dalej

Pół na pół

Adam ma 27 lat i nigdy nie przechodzi na czerwonym świetle – nawet gdy ulice są kompletnie puste. Nie pali – bo to niezdrowe. Nie ma nawet prawa jazdy, bo przecież codziennie tylu ludzi ginie w wypadkach drogowych. Kiedy coś go boli, nie połyka sam tony tabletek przeciwbólowych, tylko grzecznie idzie do lekarza. Całe jego życie jest właśnie takie – bezpieczne i zachowawcze. Tym większym zaskoczeniem, albo raczej ironią czy podłością losu, jest dla niego wiadomość o tym, że ma wyjątkowo wrednego raka.

Czytaj dalej