If you just smile

Mówi się, że ci, którzy najbardziej nas rozśmieszają, są tak naprawdę najsmutniejszymi ludźmi, jakich znamy. Ta przykra prawda kryje się wszędzie – w zmaganiach Andersona, przeuroczego twórcy Świata według Ludwiczka z ojcem alkoholikiem, nadwagą i depresją, w doniesieniach o depresji Jima Carreya… Nawet gdzieś pod melonikiem legendy – Charliego Chaplina.

Czytaj dalej

Kim jest Diane Arbus?

Szczerze mówiąc, nigdy wcześniej o Diane Arbus nie słyszałam. Fotografia nie należy do dziedzin, o których miałabym jakiekolwiek pojęcie… Biograficzny film o tej pani – Futro: portret wyobrażony Diane Arbus – też specjalnie mojej wiedzy na jej temat nie poszerzył. Może poza tym, że była to kobieta odrobinkę szalona i że mogłybyśmy się polubić.

Czytaj dalej

Pół na pół

Adam ma 27 lat i nigdy nie przechodzi na czerwonym świetle – nawet gdy ulice są kompletnie puste. Nie pali – bo to niezdrowe. Nie ma nawet prawa jazdy, bo przecież codziennie tylu ludzi ginie w wypadkach drogowych. Kiedy coś go boli, nie połyka sam tony tabletek przeciwbólowych, tylko grzecznie idzie do lekarza. Całe jego życie jest właśnie takie – bezpieczne i zachowawcze. Tym większym zaskoczeniem, albo raczej ironią czy podłością losu, jest dla niego wiadomość o tym, że ma wyjątkowo wrednego raka.

Czytaj dalej

W porównaniu z „Daas”…

Współczesne polskie kino ma tę jedną niewybaczalną wadę, że zazwyczaj wymyka się kategoriom oceny kina w ogóle. Bo o ile większość zagranicznych filmów da się ocenić na wymiarze beznadziejny – rewelacyjny, to wytwory rodzimej kinematografii zupełnie do takich ocen są nieprzystające i domagają się osobnej klasyfikacji. Myśląc więc o polskim kinie ostatnich kilkunastu lat, niepokojąco często używam etykietek typu: „ale że o co niby chodzi?”, „kto by to w ogóle chciał oglądać?”, „wszystko ładnie, tylko po co tyle męczeństwa?” czy „zaskakująco dobre, aż trudno uwierzyć, że nasze”.

Jakiś czas temu, za sprawą filmu Adriana Panka uzbroiłam się dodatkowo w kategorię, jakiej istnienia się nie spodziewałam, kategorię, która niemal każdy polski film pozwala pokazać w dobrym świetle – „w porównaniu z Daas… wprost rewelacyjny”.

Czytaj dalej

Przed obejrzeniem skonsultuj się z lekarzem psychiatrą

Są takie filmy, które zmieniają życie. Rozgniatają mózg na ścianie. Czynią człowieka nienormalnym. A przynajmniej nic już po nich nie jest takie, jakie było.

Filmów pokroju Hydrozagadki dzisiaj już się w Polsce nie robi. Może i dałoby się osiągnąć podobny poziom totalnego absurdu, może i konwencję parodii komiksów i filmów o superbohaterach dałoby się utrzymać… Ale podrobienie ducha i smaczków rodem z roku 1970 byłoby zadaniem szalenie trudnym. Czytaj dalej