Blue Jasmine i neurotyczka od Allena

Znałam kiedyś człowieka, który usiłował mnie obrazić, używając do tego Woody’ego Allena. A konkretniej – wszystkowiedzącym i nieco pogardliwym tonem oświadczył, że „przypominam panienkę od Allena”. Trudno powiedzieć, co szanowny pan miał właściwie na myśli – co mam wypisane na twarzy, neurotyzm bohaterek czy uwielbienie dla reżysera? Cokolwiek by to jednak nie było, autor domniemanej obelgi nie zdawał sobie chyba sprawy z tego, że prawda – zwłaszcza w tym przypadku – w żaden sposób nie może być obraźliwa.

Czytaj dalej

Filmy w moim wieku – rocznik 1990

Nie dalej jak wczoraj otrzymałam od Moniki zaproszenie do udziału w akcji polegającej na zaprezentowaniu 5 filmów w moim wieku, korzystając więc z ostatniej chwili spokoju przed nawałem egzaminów, niniejszym przyłączam się do zabawy. Wśród filmów równie starych (tudzież równie pięknych i młodych) jak ja znajduje się kilka głośnych tytułów, ot choćby Pretty woman, Uwierz w ducha, Misery, Tańczący z wilkami… To także rok pod hasłem „część druga” (Szklana pułapka, I kto to mówi, Predator) oraz „część trzecia” (Ojciec chrzestny, Powrót do przyszłości). Znajdzie się tam także parę filmów, co do których nie zamierzam się przyznawać, że ich nie widziałam, bo to wstyd. Filmweb podpowiada mi także, że w roku 1990 powstało coś – cokolwiek by to nie było – pod fantastycznym wprost tytułem: Barbarzyńska nimfomanka w piekle dinozaurów. Jeśli ktoś widział, chętnie się dowiem, co to – tytuł jest niesamowity.

Czytaj dalej

Wielki… powrót zrzędy

Gdybyście kiedyś przez przypadek na portalu Bookmania.com.pl natknęli się na dość ponury i cokolwiek fatalistyczny tekst na temat najgłośniejszej powieści Fitzgeralda, przyznaję – to zapis mojego zrzędzenia. W dodatku odrobinę przedwczesnego, zanim jeszcze opadły emocje. Nie mam szczególnej ochoty mówić tego samego tutaj, pozwolę sobie więc przejść od razu do tego, co mi chodzi po głowie w związku z najnowszą ekranizacją Wielkiego Gatsby’ego. Też na świeżo, a co. Jak powtarzać te same błędy, to bez końca. Tak dla pewności.

Czytaj dalej

Drugie oblicze miejsca za sosnami

24 maja do polskich kin z zadziwiającym opóźnieniem (światowa premiera miała miejsce 7 września 2012 roku) trafi Drugie oblicze Dereka Cianfrance’a – film obsadzony trzema głośnymi nazwiskami: zobaczymy w nim Ryana Goslinga, Evę Mendes i Bradleya Coopera.

Czytaj dalej

O tym, jak Iron Man (znowu) złamał mi serce

Zacznijmy może od tego, co o filmach 3D powiedziała kiedyś dziewczyna, która jest moim komiksowym guru (czy guru może być rodzaju żeńskiego…?) – jeżeli macie ochotę na bajery, nowe technologie i naprawdę trójwymiarowe doświadczenia, wybierzcie się do IMAXa. W zwykłym kinie nie ma sensu przepłacać za niewygodne okulary, bo niewiele to właściwie wnosi, a film jest co najwyżej odrobinę mniej płaski niż standardowo. IMAX natomiast oferuje prawdziwie trójwymiarowy obraz, totalnie inny rodzaj doświadczenia i nieodparte wrażenie, jakbyście tkwili w samym środku filmu. Jeśli więc ktokolwiek waha się, w jakiej wersji obejrzeć najnowszego Iron Mana, szczerze polecam IMAX. Bilety do najtańszych nie należą, okulary są niemal równie niewygodne jak wszędzie indziej, ale bez wątpienia się opłaca.

Czytaj dalej