Kadr z filmu Najlepszy, reż. Łukasz Palkowski, 2017.

Najlepszy – w biografiach bez zmian

Nowy film Łukasza Palkowskiego Najlepszy zbiera sporo pozytywnych recenzji. I rzeczywiście, idealnie wpisuje się w sztandarowy już nurt współczesnego polskiego kina – serię naprawdę udanych fabularyzowanych filmów biograficznych. Z miejsca trafia na tę samą półkę co Bogowie czy Sztuka kochania… pytanie tylko, czy to na pewno dobrze.  Czytaj dalej

Kadr z filmu Manifesto, reż. Julian Rosefeldt, 2015.

Cate Blanchett i sztuka jako oszustwo

Jeśli należycie do wielbicieli talentu Cate Blanchett, prawdopodobnie planujecie wybrać się na Manifesto – film Juliana Rosefeldta, w którym aktorka wciela się w 13 różnych postaci. Bynajmniej nie zamierzam was od tego pomysłu odwodzić, bo jest w nim co podziwiać. Ale lepiej, jeśli pójdziecie na niego odpowiednio przygotowani…

Czytaj dalej

Kadr z filmu mother!, reż. Darren Aronofsky, 2017.

mother! – ciężki grzech Aronofsky’ego

Po seansie nowego filmu Darrena Aronofsky’ego byłam przekonana, że nie poświęcę mu na blogu ani linijki. Zjadliwy status na Facebooku miał wystarczyć za cały komentarz. Ale za każdym razem, kiedy mother! mi się przypomina, mam ochotę jeszcze trochę ponarzekać… Niech więc będzie. Załatwmy to raz na zawsze. Niniejszym dołączam do wygwizdujących ten film na festiwalu w Wenecji. Tekst będzie zawierał spore ilości spoilerów, bo jak już narzekać, to z rozmachem.

Czytaj dalej

Kadr z filmu Thor: Ragnarok, reż. Taika Waititi, 2017.

Thor: Ragnarok – czas konsternacji

Gdybym miała podsumować swoją przygodę z filmem Thor: Ragnarok w dwóch słowach, brzmiałyby one: NIE WIEM. Poszłam wreszcie nowego Thora obejrzeć i przekonałam się, że Cate Blanchett sprawdzi się nawet jako zawzięta bogini śmierci z rogami na głowie. Ale czy film mi się podobał? NIE WIEM. Szczerze… nie mam pojęcia.

Czytaj dalej

Kadr z filmu The Circle: Krąg, reż. James Ponsodlt, 2017.

The Circle – albo jak koncertowo zniszczyć dobry temat

Jeśli regularnie śledzicie mojego bloga, być może zauważyliście, że mam słabość do antyutopii. A jeśli do niepokojących wizji rzeczywistości dorzucicie trochę rozważań o zaawansowanej technologii – macie już nie tylko moje zaciekawienie, ale i pełną uwagę. Kiedy więc dawno temu zobaczyłam zwiastun filmu The Circle: Krąg z Emmą Watson i Tomem Hanksem, od razu wiedziałam, że muszę to obejrzeć. Później co prawda mój entuzjazm nieco osłabł pod wpływem negatywnych recenzji… ale stało się. Obejrzałam… i stanowczo (choć z bólem serca) podpisuję się pod całą krytyką tego filmu.

Czytaj dalej