Kadr z filmu Spider-Man: Homecoming, reż. Jon Watts, 2017.

Spider-Man: prawdziwy powrót do domu

Jeśli zaczęliście się już zastanawiać, dlaczego do tej pory nie napisałam jeszcze nic o nowym Spider-Manie, odpowiedź jest bardzo prosta – cały czas szukam słów, które odpowiednio wyraziłyby, jak bardzo mi się podobało.

Czytaj dalej

Lobster: Wszyscy jesteśmy desperatami

Kiedy ostatnio po raz drugi wybraliśmy się ze znajomymi na Lobstera, w rozmowie padło powodowane zachwytem pytanie o to, jak ludziom może się ten film nie podobać. Bo że niektórym nie podoba się bardzo, to nie ulega żadnej wątpliwości – wystarczy zajrzeć na pierwszy lepszy portal o filmach. Ale choć sama uważam, że jest pod pewnymi względami genialny, po namyśle chyba rozumiem, dlaczego część widzów z miejsca się na niego zamyka.

Czytaj dalej

Co wie o tobie twój smartfon?

Jest taki włoski film, który z miejsca wkradł się na listę moich ulubionych. I chyba nie tylko moich, zważywszy, że jest lipiec, a w jednym z krakowskich kin nieprzerwanie grają go co najmniej od stycznia. Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie, bo o tym filmie mowa, sprawi, że zaczniecie się bać swojego własnego telefonu. Chociaż i bez filmu jest się czego bać.

Czytaj dalej

Kadr z filmu Baby Driver, Edgar Wright, 2017.

Baby Driver – musicie to zobaczyć

Jeżeli nie macie pomysłu, na co wybrać się do kina w weekend, postawcie na Baby Driver – to bardzo bezpieczny wybór, który ma szansę spodobać się wszystkim. I wbrew pozorom to wcale nie jest dla filmu obelga.

Serio. To jedna z tych produkcji, które zadowolą zarówno niedzielnego widza, jak i kogoś, komu wydaje się, że wszystko już w kinie widział i niewiele filmów jest w stanie przynieść mu radość. Baby Driver ucieszy ich obu.

Czytaj dalej

Dlaczego Amerykanie kochają odgrzewane kotlety?

Czy ja już mówiłam, że Izraelczycy kręcą cholernie dobre seriale? Chciałam się ostatnio podzielić tą myślą na Facebooku i oznaczyć w poście serial Hostages (Bnei Aruba)… i tu spotkała mnie niespodzianka, bo fanpage izraelskiego serialu został automatycznie podpięty pod jego amerykański remake. Którego nie widziałam i raczej nie zamierzam oglądać, bo oceny ma wyraźnie niższe i zdjęto go z anteny ze względu na niską oglądalność. Podczas gdy wersja izraelska jest bardzo zacna i powoli podbija Europę.

Czytaj dalej