Dziewczyny, czas się wkurzyć!

Czas na małą lekcję historii feminizmu. Z prostego powodu – mamy XXI wiek, a w wielu kwestiach wciąż musimy się upominać o to samo, o co feministki walczyły prawie 50 lat temu. Dlatego zawsze, kiedy widzę czy słyszę wypowiedzi kobiet utrzymujących, że feminizm jest już niepotrzebny, bo one nigdy w życiu nie doświadczyły żadnej dyskryminacji, opresji czy upokorzenia w związku ze swoją płcią, zastanawiam się, na jakiej pięknej planecie one żyją… bo na pewno nie na mojej.

Czytaj dalej

Co wolno feministce?

Po niedawnej premierze Wonder Woman sporo mówiło się w kontekście tego filmu o feminizmie. Jedni (w tym ja) widzieli w nim światełko w zdominowanym przez facetów hollywoodzkim tunelu. Inni (też poniekąd słusznie) zapytywali: dlaczego u licha Diana musi biegać i walczyć w zbroi, która ledwo co w ogóle zasłania.

Czytaj dalej

Feminist Friday: Amazonki na ekrany!

Zastanawialiście się kiedyś nad rolą kobiety w Hollywood i w ogóle w światowym kinie? I nie mówię tu wcale o tym, że aktorki przede wszystkim muszą być ładne, a każda wyśledzona przez papparazzich fałdka tłuszczu na ich ciałach urasta do rangi medialnego skandalu. Mam na myśli raczej to, w jakich rolach widzimy kobiety na ekranie. Z góry uprzedzam – nawet prawdziwi kinomani mogą się za chwilę zdziwić.

Czytaj dalej

Feminist Friday: Opowieść podręcznej

W pierwszym odruchu chciałam napisać, że Opowieść podręcznej Margaret Atwood i serial na podstawie tej powieści to coś, z czym każdy powinien się zapoznać… Ale to nieprawda. Niektórym nie należy podsuwać zbyt śmiałych pomysłów.

Czytaj dalej

Feminist Friday: 5 książek dla początkujących

Wiecie, że Emma Watson prowadzi swój własny feministyczny klub książki? Śledzę go czasem jednym okiem, bo jakoś bardzo mnie cieszą ludzie wykorzystujący swoją popularność do robienia czegoś dobrego.

Czytaj dalej