3 znakomite seriale o urokach trzeciej młodości

Kiedyś mówiło się, że życie zaczyna się po czterdziestce. Potem, kiedy poszczególne etapy życia statystycznie poprzesuwały się w czasie – że po pięćdziesiątce. Ale to jeszcze nic! Te znakomite seriale przekonają was, że życie może się zacząć nawet na emeryturze!

Grace and Frankie

Ciepły i przezabawny serial z Jane Fondą i Lily Tomlin w rolach tytułowych zadebiutował na Netflixie w 2015 roku, właśnie kręci się piąty sezon, a za powstanie produkcji odpowiada m.in. Marta Kauffman, współtwórczyni legendarnych Przyjaciół. Elegancka Grace (Fonda) i ekscentryczna hipiska Frankie (Tomlin) nigdy specjalnie za sobą nie przepadały, choć z racji biznesu wspólnie prowadzonego przez ich mężów, obie rodziny od lat spędzały ze sobą dużo czasu. Kiedy pewnego dnia ich mężowie (w tych rolach Sam Waterston i Martin Sheen) po kilkudziesięciu latach skrywanego romansu wychodzą z szafy, oświadczają, że są w sobie zakochani i zamierzają się pobrać, życie kobiet wywraca się do góry nogami. Rozwód po siedemdziesiątce? I to w dodatku w TAKICH okolicznościach? Zaskakująca sytuacja życiowa zmusza Grace i Frankie do zamieszkania razem i ułożenia sobie życia na nowo – a my mamy okazję obserwować jak wśród zabawnych i poruszających momentów rodzi się między nimi nieoczekiwana przyjaźń, a obie kobiety odkrywają uroki niezależności i tajemnice randkowania po siedemdziesiątce.

 

The Kominsky Method

Trudno nie nazwać tego serialu męską odpowiedzią na Grace i Frankie – bo po tym, jak Jane Fonda dostała swój serial o młodych duchem seniorach, Netflix zaproponował coś podobnego Michaelowi Douglasowi. Tak powstała Metoda Kominsky’ego – napisana przez twórcę Big Bang Theory Chucka Lorre’a cokolwiek autoironiczna opowieść o podstarzałej i nieco zapomnianej gwieździe kina, Sandym Kominskym (Douglas), który próbuje lawirować pomiędzy prowadzeniem szkoły dla początkujących aktorów, romansem ze studentką, problemami z prostatą i przyjaźnią ze swoim wieloletnim agentem Normanem (Alan Arkin). Szorstka męska przyjaźń, spojrzenie na Hollywood od kuchni i świetne kreacje aktorskie – nie mam temu serialowi do zarzucenia zupełnie nic, poza zbyt małą jeszcze liczbą odcinków. The Kominsky Method zadebiutował w listopadzie 2018 i póki co ośmiu krótkich odcinków wystarcza na jeden wieczór. Ale wszystko przed nami!

 

The Golden Girls (Złotka)

Klasyk z lat osiemdziesiątych. Choć to najstarsza produkcja w zestawieniu, jej bohaterki są najmłodsze, bo część z nich jeszcze nie przekroczyła sześćdziesiątki – co w zestawieniu z tym, jak Fonda wygląda po siedemdziesiątce, dość dobitnie pokazuje, jak przez ostatnich 30 lat poprzesuwały się granice grup wiekowych. Nieco głupiutka Rose (Betty White), sarkastyczna Dorothy (Bea Arthur), flirciara Blanche (Rue McClanahan) i zrzędliwa, ale ciepła Sophia (Estelle Getty) wspólnie zamieszkują dom w słonecznym Miami. Trzy wdowy i rozwódka dzielą ze sobą codzienne radości i troski, wspomnienia z mniej lub bardziej udanych małżeństw, relacje z mniej lub bardziej udanych randek i nadzieje na przyszłość, która wciąż jeszcze ma im sporo do zaoferowania. Złotka to serial tak fenomenalnie napisany, że bawi i jest aktualny nawet ponad trzydzieści lat później i wciąż okupuje zaszczytne miejsca na listach najlepszych seriali wszech czasów. Jak na swoje czasy, jest to też serial zaskakująco postępowy – przewijały się przez niego takie motywy jak małżeństwa jednopłciowe, bezdomność, opieka senioralna, polityka imigracyjna, dyskryminacja osób zarażonych HIV czy eutanazja, a różne charaktery bohaterek i ich odmienne podejście do życia stwarzały okazję do dyskusji na niekiedy kontrowersyjne tematy.

 

Każdy z tych seriali zagwarantuje wam solidną dawkę dobrej zabawy przyprawioną szczyptą wzruszeń – i jestem niemal pewna, że chwyci was za serce. Jeśli przychodzą wam do głowy jeszcze inne tego typu produkcje, dajcie znać w komentarzach – chętnie do nich zajrzę!

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.